 W dniu wczorajszym gościem Piotra Gembarowskiego była posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej pani prof. Joanna Senyszyn. W pierwszej części audycji rozmowa dotyczyła głównie zbliżających się wyborów samorządowych.
Na pytanie dlaczego wspólny komitet wyborczy partii lewicowych zdecydował się wystawić kandydaturę Marka Borowskiego na prezydenta Warszawy, skoro to jego kontrkandydaci mają znaczną przewagę w sondażach, posłanka SLD zareagowała zapewnieniem, że jak tylko informacja o tej kandydaturze zostanie ogłoszona w mediach, wyniki sondaży znacznie się zmienią. W trakcie rozmowy, pani prof. Senyszyn zaprzeczyła informacjom o prowadzonych rozmowach w sprawie utworzenia jednej partii lewicowej, przyznała jednak że osiągnięcie przez wspólny komitet oczekiwanego i znacznie lepszego wyniku wyborczego (niż osiągneły tworzące go partie w wyborach parlamentarnych) może stać sie impulsem do rozpoczęcia takich rozmów. Kilkukrotne podkreślenie, ze wynik ten na pewno będzie lepszy, skłoniło Piotra Gembarowskiego do zadania pytania, czy pani poseł zna przyszłość. Otrzymana odpowiedź zaskoczyła nie tylko prowadzącego audycję, ale przypuszczalnie także wielu słuchaczy. Pani prof. Seneszyn oświadczyła że zna przyszłość.... bo przecież jest pierwszą czarownicą IV RP. Druga część wywiadu dotyczyła ustawy lustracyjnej. Posłanka SLD potwierdziła, że jej partia zaskarży tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, jak tylko ukaże sie ona w Monitorze Polskim. Prof.Senyszyn wskazywała na wiele wad i niedoskonałości w zapisach tej ustwy, które zdaniem SLD świadczą o jej niekonstytucyjności. Pani poseł wyraziła też pogląd , że z pomocą ustawy lustracyjnej w takim kształcie juz niedługo "rewolucja zacznie zjadać swój ogon" i w partiach prawicowych (autorów ustawy) dokona się wymiana pokoleniowa za pomocą teczek.
|