 Dzisiejszy odcinek, to końcówka przygód serialowych bohaterów w czwartym już odcinku: "Profesjonaliści". Tematem przewodnim było szczęście Kotka i Kołka - okazało się, że bloku przy Alternatywy 4 jest pustostan z zamurowanymi drzwiami! Fakt ten odkrył Antoni Kierka, który dużo czasu spędzając na powietrzu, obserwował sobie okna w bloku i sprawdzał, kto gdzie mieszka. Nawet rozrysował to sobie dokładnie... i wyszło, po wspólnych ustaleniach z Teklą Wagnerówną, że jedno mieszkanie wygląda na niezamieszkałe. Pani Tekla pobiegła zaraz do Kotka i Kołka, żeby ich powiadomić o tym mieszkaniu. Wspólnie ustalili, że trzeba najpierw sprawdzić, co i jak, a skoro drzwi są zamurowane, to najłatwiej z zewnątrz. Znów pomocny okazał się dźwig Kotka, który mógł podciągnąć Kołka w koszu na taką wysokość, żeby dało się zajrzeć do środka. A tam mieszkanie lux! Proste ściany, czysto, elegancko wykończone, wprowadzać się można choćby z miejsca. Teraz tylko doktor musiał zakręcić tak, żeby wykolegować Kotka. Kołek pokazał, że "ma jaja", zagrał tak, że wszyscy uwierzyli, że to mieszkanie to partanina i sami namawiali go, żeby się tam wprowadził. Trzeba zatem było "ustąpić przed przemocą", jak to Kołek określił i wreszcie te dwie rodziny mogły zamieszkać oddzielnie. Dziś wprowadzał się także nowy lokator, tow. Winnicki, który zajął mieszkanie nr 13. Furorę wśród lokatorów zrobił jego obraz, replika Bitwy pod Grunwaldem, który, jako, że wielki ciężko było w ogóle donieść na miejsce. Tragarze zaklinowali się na klatce schodowej, gdzie lokatorzy mogli sobie podziwiać dzieło. Balcerek w rozmowie z prof. Dąb-Rozwadowskim: - Co to za obraz, panie profesorze? - To? No, przedstawia bitwę pod Grunwaldem. - Aha... Taka bitwa jest u nas na Targówku, jak rzucą balerony do rzeźnika, tyle, że bab jest więcej. O! W przyszłym tygodniu przerwa na Klub Lokatora, czyli zamiast kolejnych odcinków będą goście, m.in. Jerzy Urban, który PRL z pewnością zna. A maile od słuchaczy jakieś takie smutne, mimo przyjemnego czasu, jakim jest początek weekendu... no ale Tomasz Kin miał oczywiście furę DVD z serialem Alternatywy 4 do rozdania, więc może humory słuchaczy choć trochę się poprawiły. |