To nie żart! Taką sytuację można zastać w Legionowie przy jednym z wiaduktów. Kruszenie wiaduktu przez robotników odbywa się przy pomocy technologii i pomysłu z jakiegoś upiornego filmu. Nie ma żadnych zabezpieczeń, droga nie jest zamknięta, jedynie jeden z robotników ostrzega kolegów o nadjeżdżających pojazdach. A z nieba leci nawet pięćdziesięcio kilogramowy kawał betonu. Skarżą się kierowcy, a niedawna kontrola wojewódzkiego nadzoru budowlanego nie stwierdziła żadnych uchybień. Pozostaje pogratulować pomysłu i modlić się, żeby żaden kawałek nie spadł bez wiedzy robotników. Niestety to cały news z AML, reszta z przyczyn technicznych nie została nagrana, więc nie może zostać przedstawiona.