Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 04:52:29
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Przyjaciel karpia
GastrofazaGościem Gastrofazy w walentynkowy wieczór był dziennikarz (przede wszystkim radiowy, trochę tylko telewizyjny), a od czterech miesięcy - restaurator. Dwa w jednym.

Kto zacz? To Kuba Strzyczkowski, legenda radiowej Trójki (przed sitkiem od dziewiętnastu lat, nawet nie zorientował się, jak to szybko stuknęło), autor i prowadzący w niej m.in. takie audycje, jak Zapraszamy do Trójki czy Za, a nawet przeciw, a także coroczne licytacje charytatywne Pocztówka do Świętego Mikołaja. Panu redaktorowi udało się znaleźć chwilę wolnego czasu i przyjął zaproszenie Pawła Lorocha do porozmawiania o smakach swojego życia. Należy przyznać, mówić o nich może dużo, bo i dużo ich rozróżnia. Tak więc po kolei.

Czuje się przede wszystkim radiowcem. W radiu zaczynał swoją działalność dziennikarską, chociaż myliłby się ten, kto by pomyślał, że od razu dopuszczono go do mikrofonu. Tak jak każdy zaczynający pracę żółtodziób, latał jako goniec, wyręczał koleżanki w drobnych zakupach, odbierał telefony, parzył kawę i herbatę. Rzemiosła uczył się od starszych i bardziej doświadczonych kolegów, a także od... realizatorów. To były czasy, kiedy ci mieli dużo do powiedzenia, a mówili przy tym do rzeczy. Z uwagą słuchał ich wskazówek, a także rad i podpowiedzi starych wyg–radiowców. Do dziś pamięta słowa Wojciecha Manna, za którego – trochę stremowany – poprowadził audycję, aby w przyszłości ‘nikogo nie zastępował i był sobą’. Prosta rada, ale jakże trafna. Przez lata nie zwracał uwagi na telewizję, bo dostawał nieciekawe propozycje. Jego zainteresowanie wzbudziły dopiero Autografy, które prowadzi teraz w Jedynce. To program publicystyczny, do którego Kuba Strzyczkowski zaprasza gości (przede wszystkim polityków) i rozmawia z nimi na tematy, dotykające bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Jest autorem wszystkich pytań, kierowanych do swoich gości, ale przygotowując się do programu, rozważa też sugestie kolegów redakcyjnych, o co zaproszonych podpytać.

Eteria – nieduża knajpka w centrum Warszawy (okolice ronda Babka i jednocześnie CH Arkadia), której jest właścicielem, to jego dziecko i realizacja marzenia, jakie tkwiło w nim od wielu lat. Restauratorem czuje się pełną gębą od niedawna, zaledwie od czterech miesięcy, ale o otworzeniu restauracji myślał wspólnie z małżonką od ‘zawsze’. Oboje lubią gotować, jeść i przyjmować u siebie bliższych i dalszych znajomych, podawać im wymyślone przez siebie i własnoręcznie wykonane potrawy. W Eterii wyręczają ich w tym zawodowi kucharze, co jest rzeczą oczywistą. Najtrudniej było znaleźć właściwe miejsce, ale gdy to się udało, wystarczyło wziąć kredyt, spieniężyć łódkę, którą pływali w czasie wakacji po mazurskich jeziorach, zakasać rękawy i... zacząć działać na niwie kulinarnej. Do Eterii wpada prawie codziennie (wiadomo: pańskie oko konia tuczy), do kuchni rzadko się wtrąca, bo tak naprawdę najwięcej w niej do powiedzenia ma ‘słodka blondynka, dosyć pyskata’... hmm... czyli małżonka. On sam co najwyżej posiedzi sobie w niej trochę, przejrzy gazetę, nieraz posprząta lub da się posłać po drobne zakupy.

Restauracja prowadzi w zasadzie kuchnię śródziemnomorską, ale nie brakuje w niej także elementów kuchni polskiej. Od samego początku jej istnienia stawiają w niej na jakość i dokładają wszelkich starań, aby zaspokoić gości. Ma być wykwintnie, smacznie i niedrogo. Współpracują z wieloma dostawcami, niektóre przyprawy przywożą sami z wojaży za granicę, mają wiele pomysłów co nowego wprowadzić do menu. Niektóre dania już zdołały uzyskać u najbardziej krytycznych znawców sztuki kulinarnej najwyższe noty. Risotto z szynką parmeńską na rukoli, papardelle z grzybami, spaghetti ze scampi, filet z soli na szpinaku z sosem cebulowym – to spécialité de la maison restauracji. Przekonać się będą mogli o tym szczęśliwcy, którzy podczas programu wymailowali sobie zaproszenie do knajpy (z karafką wina gratis), potwierdzone telefonicznie przez samego Kubę Strzyczkowskiego. Pozostali mogą sami zarezerwować stolik, wystarczy zadzwonić na numer telefonu podany na stronie internetowej Eterii (tam też adres i wskazówka, jak dojechać) - www.eteriarestauracja.pl.

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie: KLIK.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję