Kończy się majówkowanie z Tomkiem Kinem w Puszczy Kampinoskiej. Dzisiaj ostatnia odsłona pikników pełnych muzyki.
Przez cały miesiąc, od poniedziałku do piątku, na polanie w Kampinosie było gwarno od gości, zapraszanych przez Tomka. Swoją obecnością zaszczycili ją ludzie wysokiej kultury – dziennikarze, aktorzy, recenzenci muzyczni, politycy oraz sami artyści, uprawiający muzykę. Lista gości jest długa, nie sposób wymienić wszystkie nazwiska, ale zawsze można zobaczyć, kto gościł w Kampinosie klikając TU. Jedno jest pewne byli wśród nich zarówno znawcy muzyki, którzy mają z nią do czynienia na co dzień - zawodowo, jak i ignoranci, którzy po prostu lubią jej słuchać. Wszyscy oni przybywali do puszczy, aby porozmawiać o muzyce w ogóle, a w szczególności o tej, która wywołuje w nich do tej pory wyjątkowe wspomnienia minionych lat oraz pobudza do refleksji, czyli o ulubionej muzyce, którą zazwyczaj poleca się do słuchania najlepszym przyjaciołom. Przynosili ze sobą swoje najukochańsze, niezapomniane kawałki i właśnie przy ich pomocy prezentowali swoje muzyczne jestestwo. Różne to były utwory i różne gatunki - w puszczy wybrzmiewał więc i soul i funk, pop, jazz i rock, a nawet muzyka klasyczna i operowa.
W ostatnim wydaniu majówki przyszła kryska na Matyska, czyli kolej na... Tomka, pomysłodawcę pikników w Kampinosie, twórcę kina Antyradia – tym razem z majówkowymi seansami. Jak sam autor audycji przyznał, nie mógł doczekać się tej chwili, kiedy będzie mógł zaprezentować płyty ze swoimi ulubionymi kapelami i wykonawcami – bardzo ważnymi dla niego, niezapomnianymi do dziś.
Przez wszystkie majówkowe spotkania Tomek pytał swoich gości, co mają wspólnego z muzyką, czy potrafią czytać z nut, czy mają jakieś przygotowanie muzyczne – nie tylko do odbioru muzyki, ale także jej uprawiania, czy potrafią grać na instrumentach i czy w ogóle kiedykolwiek w życiu dotknęli się jakiegokolwiek z nich. On osobiście z muzyką nie ma nic wspólnego (czyżby - pracując w Antyradiu?) oprócz tego, że lubi jej słuchać, płyty zbiera, jest uzależniony od słuchania dźwięków. Jako młody chłopiec dotknął płyty winylowej i starego gramofonu – i tak mu już zostało. Zarówno winyle, jak i gramofony lubi do dziś. Zawsze uwielbiał wyżywać się na bębnach, ale to granie na... garach było jedynym, jakie uprawiał. Do dziś pozostała jednak w nim wielka sympatia do bębniarzy. Z domu wyniósł różnorodną muzykę. Z jednej strony był to Czesław Niemen, którego lubiła mama, król Elvis – którego namiętnie słuchał ojciec, The Beatles, którzy często wybrzmiewali, ale była to także i Ałła Pugaczowa. Z drugiej strony natomiast, zaistniały w jego życiu ciężkie, intensywne brzmienia, które wtłaczał mu do głowy starszy brat, odpowiedzialny niejako za edukację muzyczną młodego Tomasza i kształtowanie jego gustów. Aha, pamięta, że nie cierpiał publicznego radia, którego nadużywał dziadek, słuchając namiętnie Jedynki.
Najwyższa pora przedstawić ulubione kapele i ulubionych wykonawców Tomka Kina. Niezaprzeczalnie, pierwsze miejsce wśród nich zajmuje Red Hot Chilli Peppers. To oni jako pierwsi walnęli obuchem w głowę Tomasza, a zrobili to na tyle mocno i skutecznie, że do dziś jest wielkim ich fanem. Dosyć szybko pojawił się także w jego życiu Pearl Jam oraz Alice in Chains. Te trzy kapele wybrzmiały podczas audycji parokrotnie. A kogo jeszcze można było wysłuchać? Oto oni: Cypres Hill, Beastie Boys, Howie B., Lou Reed – kanon piękna w muzyce, Miles Davis, francuski pionier muzyki house – St. Germain, Beck, Johnny Cash, Jefferson Airplay ze ścieżki dżwiękowej filmu ‘Las Vegas Parano’ Terry’ego Gilliama, muzyka z filmu ‘Kariera Nikodema Dyzmy’ oraz The Chemical Brothers.
Przy realizacji majówek w kinie Antyradia Tomek Kin był wspomagany przez Daniela Kondraciuka i Maćka Długosza. Współpraca ta będzie kontynuowana przy następnych seansach, które czekają na swoją emisję na antenie – podczas wakacji lub od września. Zapowiadane są wielkie emocje i niespodzianki, jak na przykład ‘Tytus de ZOO’ papcia Chmiela, ‘Stawka większa niż życie’, ‘Kroniki PRL’.
Póki co, Tomek Kin udaje się na urlop. Łączyć się będzie ze słuchaczami telepatycznie, a na antenie pojawi się w końcu czerwca.