Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 06:34:06
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Pyk, pyk z fajeczki
Stół Z Powyłamywanymi NogamiZasadniczo zniewala go fajka, nie papierosy - jak jest to w przypadku większości palaczy w naszym kraju nadwiślańskim i na całym świecie. Pyka ją w domu - przy pracy, gdy pisze kolejny felieton lub książkę, pyka na ulicy i w przerwie spektaklu teatralnego, pyka zanim wsiądzie do windy. Nigdy na czczo – człowiek z zasadami. Największa przyjemność dla niego, to zapalić fajkę po jedzeniu. Bajka, gdy jest w domu – tu go nikt w tym nie ogranicza (jeszcze), nie wytyka palcem i nie patrzy na niego wilkiem. Gorzej czasami jest w miejscach publicznych – restauracjach czy kawiarniach, ale nie tylko on jest w nich ‘prześladowany’ pod tym względem.

Taki los spotyka także innych, nad którymi tytoń ma władzę. Od dłuższego już czasu trwa bowiem zakrojona na szeroką skalę bezpardonowa walka z nikotyną, w której w środkach nie przebiera się. Wprowadza się coraz więcej ograniczeń i zakazów, tworzy się nowe strefy niedostępne dla palaczy, debatuje nad nowymi aktami prawnymi, mającymi obrzydzić życie... głównie będącym w szponach nałogu. Bo na pewno nie producentom papierosów, cygar czy tytoniu do fajek. Ci mają się dobrze. Pomimo akcji społecznych i nagonek instytucjonalnych, zapaści w przemyśle tytoniowym nie dostrzega się, bo w walce z nikotyną istnieje... obłuda. Żadna regulacja wprowadzona w życie nie uderza w tych, którzy dostarczają tytoń w różnych postaciach na rynek. Byłoby to zresztą tak jakby irracjonalne. Jak świat światem, wszystkie państwa żyją przecież z akcyzy na papierosy i nakładanych na nie podatków ‘tytoniowych’.

Ale do ‘adremu’. O kim mowa we wstępie? Kto lubi sobie pyknąć z lubością fajkę - nieskrywaną zresztą - lub zakurzyć wieczorem, na zwieńczenie dnia, dobre kubańskie cygaro, zrolowane z trzech różnych liści tytoniu na jędrnych udach Kubanek? Mowa o dzisiejszym gościu Pawła, który przycupnął przy stole z powyłamywanymi nogami. Był nim Krzysztof Teodor Toeplitz, znany jako KTT (logiczny skrót od imion i nazwiska, będący jego pseudonimem dziennikarskim), twórca kultury i sztuki, dziennikarz, publicysta, felietonista, autor scenariuszy filmowych (m.in. serialu Czterdziestolatek) i programów telewizyjnych, krytyk filmowy – wszystko w jednym oczywiście. Właśnie wydał Tytoniowy szlak, czyli szkic z historii obyczaju, gdy palono papierosy, książkę o historii palenia w kontekście tytoniowych obyczajów na przestrzeni wieków. Skąd wziął się pomysł, aby napisać książkę o tematyce... niepoprawnej politycznie? Co mistrza felietonu ku temu skłoniło?

Można powiedzieć, że życie, a tak dokładnie pewna nachalność w walce z palaczami tytoniu, będącymi perfekcyjnymi obiektami do prześladowania. To, że palenie szkodzi ("zabija ciebie i twoje otoczenie powodując raka, choroby serca, łysienie, impotencję, bezpłodność, niewydolność słuchu, wzroku i inteligencji") każdy wie – nawet oni. Żaden z nich nie jest na tyle szalony, aby powiedzieć, że wdychanie dymu tytoniowego jest przyjemniejsze od wdychania leśnego, świeżego powietrza, ale... każdy z nich chce mieć możliwość – i ma ku temu prawo – podjąć samodzielnie decyzję ‘palić czy nie palić’. Wybór należy do niego. Tytoń jest najbardziej dyskryminowaną używką spośród wszystkich grzesznych przyjemności dorosłego człowieka. Dla wielu jest w dalszym ciągu atrakcją i autentyczną przyjemnością, nie wyobrażają sobie dnia bez dymka – nie tylko przy piwie, kawie, burzliwych dyskusjach w gronie przyjaciół, po jedzeniu czy seksie. Tytoń ich odpręża, koi, pozbawia stresu, pomaga poukładać w głowie sprawy i skupić się nad tym, co ważne. To ekscytacja i uspokojenie, to zaspokojenie potrzeby zrobienia czegoś z rękoma.

Już nie tylko papierosy są ‘do dupy’, o czym informował kiedyś najsłynniejszy chyba plakat antytytoniowy autorstwa Andrzeja Pągowskiego. Na cenzurowanym są cygara, drogi symbol ‘burżuazyjnego bogactwa, utrwalony w literaturze i filmie (fakt, strasznie śmierdzą), swoich przeciwników ma też fajka. Czy jest jakieś wyjście z sytuacji? W sensie, czy można pogodzić potrzeby i upodobania palaczy z preferencjami tych, których papierosy nie kręcą... najdelikatniej rzecz ujmując. Oczywiście. Trzeba nauczyć się żyć obok ludzi, którzy hołdują innym obyczajom i inaczej zachowują się, niż my sami. Palenie to problem tolerancji i umiejętności współżycia ze sobą.

Tradycyjnie już nie wszystko mogło znaleźć się w newsie, co wybrzmiało podczas audycji. Ten bardzo ciekawy odcinek Blatu można – też tradycyjnie – odsłuchać, klikając TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję