Jah Jah cały i zdrowy, a przede wszystkim wypoczęty, wrócił nareszcie po krótkim urlopie na AntyRadia łono i zaczął odrabiać zaległości. Na pierwszy ogień poszła puertorykańska grupa Locos Por Juana, z utworami której słuchacze Reggaua zetknęli się po raz pierwszy jakiś czas temu. Dzisiaj można było wysłuchać Mi Tierra i Beatriz.
Śpiewał też Horace Andy, jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów muzyki reggae pochodzący z Jamajki, bez wątpienia jej ikona. Już w końcu października fani artysty będą mogli zobaczyć i posłuchać go w Polsce – przyjeżdża i wystąpi w paru miastach, na pewno w warszawskiej Proximie. Towarzyszyć mu będzie Dub Asante Band. Na przestrzeni lat Horace Andy śpiewał nie tylko z artystami reggae, znany jest także ze swojej współpracy z zespołem Massive Attack oraz wspólnie nagranego przeboju Angel. Właśnie ten kawałek Jah Jah puścił w audycji.
Co poza tym? Ano szczecińska grupa Vespa, grająca mieszankę ska i reggae, szczycąca się mianem ‘najgorszego zespołu w Polsce’. To taki sympatyczny, muzyczny Nikifor, mający zresztą ogromny dystans do tego co robi. Zaśpiewali dwa kawałki: Nie kłam oraz Potwór. Przy okazji, Jah Jah zachęcał zespoły amatorskie, grające reggae, do nadsyłania swoich utworów. Odsłucha, oceni, może puści na antenie, jeśli będą tego godne.
Na zakończenie wybrzmiała absolutna klasyka – Ras Michael, jeden z najważniejszych artystów w historii muzyki reggae, a poza tym... kolega Jah Jah po fachu. Kilkadziesiąt lat temu prowadził w jamajskim radiu pierwszą w historii tego kraju audycję z muzyką reggae. Ras Michael zaśpiewał Jah Giveth Life oraz Marriage in Canaan.