 Pierwsze - w nowym 2009 roku - wydanie audycji z muzyką ‘ciumkaną’ w roli głównej w całości poświęcone było Bobowi Marleyowi, czołowemu 'czarownikowi' muzyki reggae, z którą jest on powszechnie i natychmiast identyfikowany. Ale tak naprawdę, nie tylko jemu, bo także wczesnym dokonaniom jamajskiej grupy The Wailers, założonej na początku lat sześćdziesiątych w Kingston pod nazwą Wailing Wailers, z którą Bob śpiewał przez długie lata. Dla przypomnienia: poza nim tworzyli ją pionierzy muzyki reggae - Bunny Wailer (znany także jako Bunny Livingston) oraz Peter Tosh (Winston Hubert McIntosh).
Dlaczego akurat temu jamajskiemu muzykowi i twórcy? To nie przypadek, a odpowiedź jest prosta i związana niejako z zamierzeniami naszego AntyRadiowego rasty. Dżadżyk chciałby mianowicie skupić się przez jakiś czas na najważniejszych postaciach, jakie ten nurt tworzyły i tworzą w dalszym ciągu, na ‘świętych’ tej muzyki, a w przypadku legendarnych wykonawców – zaprezentować ich najwcześniejszą twórczość i korzenie talentu. A skoro tak, to czy mógłby nie zacząć inaczej, jak od samego Mistrza – Roberta Nesty Marleya, ‘czołowego apostoła i czarownika muzyki reggae’, który ją rozpowszechnił i rozpropagował w świecie, a sam stał się największą jej gwiazdą?
W pierwszym odcinku marleyowskiej sagi można było dowiedzieć się w jakim klimacie i w jakich warunkach tworzył swoje utwory prawdziwie zaangażowany w rastafariański ruch jeden z jego wyznawców - rasta Bob Marley, co go inspirowało do tworzenia muzyki, która niesie sobą przesłanie, co w swoich utworach chciał przekazać, czy też przeciwko czemu w nich się buntował (to akurat najlepiej można ‘wyłapać’ z jego pieśni). W każdym z następnych styczniowych odcinków Reggała będzie coraz więcej o guru jamajskiego reggae - tak przynajmniej planuje Dżadżyk.
Do wysłuchania były utwory: Simmer Down (powszechnie uważany za pierwsze oficjalne nagranie Boba Marleya), Bend Down Low, Bus Them Shut, Thank You Lord, One Love, Hypocrites, Nice Time (aka Long Time), Hammer, Caution, Back Out. Bob Marley śpiewał je z The Wailers.
Jah bless you. :) |