Dzisiaj Jah Bitwa w Reggale, ale nie do końca taka, jaką zazwyczaj toczą w programie dwaj przeciwnicy. Można powiedzieć, że zaistniała ‘powtórka z rozrywki’ sprzed kilkunastu tygodni, kiedy to naprzeciwko siebie stanęły dwie wersje tej samej płyty, nagranej przez jednego wykonawcę – studyjna i dubowa. Bohaterką tamtego odcinka programu była Sinead O’Connor i Throw Down Your Arms, dzisiejszego natomiast - Horace Andy oraz jego płyta z 1995 roku - In The Light/In The Light Dub.
Słuchacze mieli opowiedzieć się (na adres frank@antyradio.pl), która wersja nagranego kawałka bardziej przypadła im do serca. Od samego początku lekuchną przewagę miały wersje dubowe utworów i to w końcu one zwyciężyły w tej nietypowej bitwie. Taka, a nie inna była wola słuchaczy, którym w tym przypadku (w odniesieniu do tego artysty i tej płyty) milsze dla ucha były wysunięte na pierwszy plan bębny i bas. No i dęciaki, których było więcej.
Co wygrał i wyśpiewał Horace Andy, wokalista roots reggae rodem z Jamajki, obdarzony bardzo charakterystycznym głosem? Oto playlista: Hey There Woman (w wersji dubowej i studyjnej), Leave Rasta, Rasta Dub, If I, I & I, Collie Herb, Collie Dub.
Jah bless you. |