Jah Jah przyznał, że przygotowując dzisiejszy program stanął przed dylematem: czy można tak podejść do audycji? Czy tak się godzi?
O co chodziło? Ano o to, że dzisiejszym bohaterem był jeden wykonawca i jeden tytuł, ale nagrany w dwóch wersjach, czyli de facto zawierający 'od urodzenia' dwie płyty – studyjną i dubową. Zadanie dla słuchaczy niezwykle trudne, jako że należało opowiedzieć się, która wersja bardziej przypadła im do serca, która była bardziej przekonywująca, która ich zdaniem bardziej nastawiała ich reggae’owo. Bądź tu człeku mądry i pisz wiersze... Obie wersje Throw Down Your Arms, rewelacyjnej płyty Sinead O’Connor, która pojawiła się na rynku w 2005 roku, są piękne. Łysa Śpiewaczka nagrała na niej po swojemu utwory różnych wykonawców z pierwszych i najwyższych półek reggae’owych. Znaleźć na niej można kompozycje Petera Tosha, Boba Marleya, Burning Speara czy Lee „Scratch” Perry’ego. W nagraniach towarzyszyli Sinead O’Connor nie mniej znani, po prostu ‘śmietanka’ reggae’owych sław rodem z Jamajki.
Kolejno wybrzmiały (puszczane przez Dżadżyka na przemian) wersje studyjne i zdubowane: Jah Nuh Dead, Y Mas Gun, Downpressor Man, War. Tym razem, pomimo szalenie trudnego wyboru, było rozstrzygnięcie - rzutem na taśmę wygrała wersja studyjna płyty.
Czego jak czego, ale pozytywnych wibracji dzisiaj nie zabrakło, oj nie. Jah bless you. :)