Dzisiaj praktycznie go nie było... tfu... miało nie być. Coś tam, coś tam z muzyki reggae jednak wybrzmiało na okoliczność i przy okazji podsumowania roku 2009 w Turbo Topie. :)
Taaa... W zasadzie programu z muzyką ‘ciumkaną’ miało nie być. Z założenia poczynionego przez Dżadżyka, Reggau miał być potraktowany dzisiaj po macoszemu, bo należało wziąć się przede wszystkim za bary z rozliczeniem wszystkich wydań rockandrollowej listy przebojów w ubiegłym roku. Trochę okrojony i w innej niż zazwyczaj postaci jednak zaistniał! Rasta to naród waleczny i tak szybko nie poddaje się. Przyparty (mailami) do muru, Dżadżyk nie miał innego wyjścia. A może w ogóle nie było jego zamiarem sprawienie zawodu sympatykom reggae? Tym bardziej, że dokonując podsumowania Turbo Topu trudno przemilczeć fakt, że utwory reggae dosyć często głosami słuchaczy wchodziły na TurboListę i miały się na niej całkiem dobrze.
Tak czy siak, specjalnie czy przez przypadek, wybrzmiały w eterze reggałki. Były to te, które miały w zwyczaju gościć na TT (20). Zagrali i zaśpiewali: Izrael – Brotherhood Of Man, Basstion – Jeśli znasz historie, Alborosie & Ky-Mani Marley – Natural Mystic, Bakszysz- B 3, Bob Marley & The Wailers - Am-A-Do, Alborosie - Rastafari Anthem, Maleo Reggae Rockers – Reggae Radio, Rastasize - Day By Day, Maleo Reggae Rockers – Alibi, Michael Rose & Alborosie – Waan The Herb, Gentleman – Dancing Souls. Prawdziwe wisienki na (turbotopowym) torcie!