Wakacje i urlopy tuż-tuż i na tę radosną okoliczność Przemek Jah Jah Frankowski wymyślił nową, letnią zabawę, nadając jej tytuł Jah Bitwa. Chociaż za oknem i w kalendarzu panuje jeszcze wiosna, dzisiaj miała miejsce jej inauguracja. I słusznie, nie ma przecież co czekać do początku lata. To w końcu tylko kilka dni, kiedy nastąpi.
Z czym się je Jah Bitwa? Otóż, w każdą sobotę, w paśmie Reggału, będzie toczyć się... regularna walka na dźwięki, a dokładniej rzecz ujmując - pojedynek dwóch artystów, których utwory Dżadżyk puszczać będzie na antenie. Walczyć oni będą niejako o przychylność słuchaczy, którzy swoimi głosami, wysyłanymi na skrzynkę frank@antyradio.pl, zdecydują o zwycięstwie jednego z nich i tym samym ‘orzekną’, który się bardziej podobał.
Każdy pojedynek składać się będzie z trzech rund, a w czwartej (finałowej) nastąpi rozstrzygnięcie. Dzisiaj niejako pojedynek afrykański, gdyż konfrontowali się: formacja Nazarenes, tworzona przez dwóch braci rodem z Etiopii (Medhane i Noah Isac Tewolde), mieszkających obecnie w Szwecji oraz Yahadanai - Gujańczyk, ale reprezentujący Harlem w Nowym Jorku, gdzie wychowywał sie po przyjeżdzie swojego czasu z Gujany do USA i gdzie mieszka do tej pory.
Walka była niezwykle wyrównana. Słuchacze słuchali i oceniali, jak brzmi reggae w wykonaniu każdego z wojowników, aby w końcu zdecydować, iż bardziej do serca przypadł im Yahadanai. Nic dziwnego, głos pierwsza klasa!
I to by było na tyle. Jah bless you. :)
|