Ostatnio Jah Jah sprząta intensywnie, przeglądając w ramach jesiennych porządków półki, szafki i inne zakamarki. Wyciąga stamtąd ‘różne różności’, których dawno nie słuchał. A jak już je wyciągnie i otrzepie z kurzu, puszcza na antenie swoim ‘ukochanym’ słuchaczom.
Tak było właśnie dzisiaj. Swoją uwagę rasta Jah Ja skupił na polskich kapelach, chociaż niekoniecznie zawsze śpiewających po polsku. Reggau rozpoczęła formacja Złodzieje Głów utworem Stare Reggae. Muzyka w ich wykonaniu uchodzi w pewnych kręgach za kultową i spoza obiegu. Z wyjątkiem specjalistycznych audycji typu Reggau, jest ona praktycznie nie do usłyszenia. Potem na antenie pojawiła się Ragafaya i utwór Bakagenci. Kto wcześniej o nich słyszał, no kto?
Polskie kapele reggae często śpiewają swoje utwory po angielsku. W tym języku wybrzmiał utwór Dżapipo Natural Mystic, w nim także śpiewał Red, Golden, Green (utwór nigdzie do tej pory nie publikowany) oraz Nice Surprises Kristafari. Słówko o tym wykonawcy. Występował kiedyś w Stage of Unity, kapeli uznawanej za wielką gwiazdę na polskiej scenie reggae’owej, której nie ominęły wzloty i upadki. Sam Krzysztof zajmuje się obecnie swoją osobistą karierą, udzielając się od czasu do czasu w innych kapelach. Stage of Unity też można było dzisiaj usłyszeć – zaśpiewali Afryczkę, pieśń inspirowaną muzyką afrykańską.
Ostatnia dwójka wykonawców dzisiejszego Reggała to Junior Stress – młody wokalista, uprawiający bardziej dancehall niż reggae, ale od korzeni muzyki ‘ciumkanej’ nie odcinający się (Płyta nienagrana) oraz Nefre – Nasz styl.
Był też bonus w wykonaniu Horace Andy’ego – Do You Love My Music. To na okoliczność zbliżającego się wielkimi krokami przyjazdu artysty do Polski (koncerty w Warszawie i Krakowie, w dniach 21 – 22 października).