Dżadżyk wziął się za szperanie. Przybrał postać detektywa i jako Przemysław "Red Eye" Frankowski przetrząsał regały w poszukiwaniu… nomen omen… reggauków, które swoją obecnością zaszczycić by mogły Turbo Top (20).
Bardzo słuszna to koncepcja, bo czemu by nie? Historia zna przypadki obecności na rockandrollowej liście przebojów AntyRadia kawałków reggae, które cieszyły się ogromnym ‘wzięciem’ i uznaniem słuchawek i słuchaczy. I nie były to krótkotrwałe pobyty w notowaniach, na zasadzie ‘dostał się niespodziewanie do „dwudziestki” i w następnym zestawieniu wypadł’. O, nie.
W AntyRadiowej rockowej playliście takich zacnych utworów jest zatrzęsienie. Z jednej strony niby dobrze, bo jest w czym wybierać i proponować do głosowania, z drugiej jednak… niedobrze, bo jest ich za dużo. Na dzisiaj, z czeluści regałów "Red Eye" wyciągnął następujące: Bob Marley – Roots, Rock, Reggae, Peter Tosh – Legalize It, Managga – Spread Love, Gentleman (feat. Alborosie) – Celebration, H.R. – Dancing Souls, H.R. & Bad Brains – Roll On, Black Uhuru – Right Stuff, Luciano – Jah Is My Navigator.
Następny Reggau będzie już audycją letnią – bez względu na pogodę za oknem. Oznaczać to może jedno: rozpocznie się czas Jah Bitew, co bardzo cieszy zwolenników tej zabawy.
I to by było na tyle. Jah bless you. |