Kolejna odsłona Jah Bitwy, letniej zabawy słuchawek i słuchaczy Reggału, zapoczątkowana tydzień temu. Gwoli przypomnienia z czym ona się je: naprzeciwko siebie stają dwaj ‘zawodnicy’, którzy walczyć będą na dźwięki najogólniej rzecz ujmując - na basy, bębny, rytmy, na podejście i zaangażowanie w muzykę - czyli na wszystko to, co powoduje, że utwór do nas przemawia bardziej, a nie mniej. Jah Jah puszcza ich utwory na przemian, w trzech kolejnych rundach, a w czwartej następuje rozstrzygnięcie. Sędziami są słuchacze, którzy swoimi mailami decydują o zwycięstwie jednego, czy drugiego zawodnika. Wygrywa ten, którego muzyka bardziej chwytała za serce i bardziej podobała się słuchaczom, co odnalazło swój wyraz w liczbie głosów na niego oddanych, wysłanych na adres frank@antyradio.pl . Tak więc, słuchajta i mejlujta do Dżadżyka.
Dzisiaj konfrontowali się dwaj wielcy Jamajczycy: Linval Thompson (artysta reggae’owy, dubowy, producent płytowy) oraz jeden z Israel Vibration – Lascelle „Whiss” Bulgin. Prezentowali się w utworach ze swoich płyt, pierwszy z Ghetto Living, drugi – z Mr. Sunshine. Zaczęli od tych tytułowych, a następnie odpowiednio: Equal Rights, Mr. Sunshine – raz jeszcze, ale w wersji dubowej („Whiss”) oraz Free Marijuana, Roots Princess Dub (Linval Thompson).
Szli łeb w łeb, walka była wyrównana, ale musiał ktoś zwyciężyć. Onym ‘ktosiem’ został... Lascelle „Whiss” Bulgin. Na zakończenie wybrzmiała pieśń Praise To Jah w jego wykonaniu, ale przedtem Natty Africa pokonanego Linvala Thompsona.
I to by było na tyle. Jah bless you. |