Słowo się rzekło, kobyłka u płotu – jak mawiają mądrzy ludzie. W ubiegłym tygodniu Dżadżyk zapowiadał, że pod rządami nowej letniej ramówki należy spodziewać się w Reggale powrotu potyczek na dźwięki reggae. I stało się, była Jah Bitwa!
Dla niezorientowanych o co chodzi krótkie wyjaśnienie. Otóż, w trzech wejściach antenowych prezentowane są na przemian dwaj artyści. Zadaniem słuchaczy jest wysyłanie na adres frank@antyradio.pl maili, w których wyrażone jest poparcie i głosy na jednego z nich. Wygrywa ten, który zbierze ich najwięcej. Oceny dotyczą muzycznego zaangażowania, brzmienia, pulsacji i paru innych elementów.
Dzisiaj Dżadżyk skonfrontował ze sobą Black Uhuru i Misty In Roots. Pierwsza kapela prosto z Jamajki, druga też niejako z Karaibów, ale działająca w Londynie. Obie zaczęły grać mniej więcej w tym samym czasie – na początku lat ’70. Co wybrzmiało: Guess Who’s Coming To Dinner, Emotional Slaughter, Darkness i Natural Reggae Beat (Black Uhuru) oraz True Rasta, How Long Jah, Dancehall Babylon i Almighty (Misty In Roots). Obie kapele szły łeb w łeb, przez prawie cały czas był remis. Rzutem na taśmę wygrali jednak Jamajczycy tworzący Black Uhuru.
Jah bless you! |