Inspiracją do dzisiejszego odcinka audycji była ubiegłotygodniowa podróż redaktorów AntyRadia na spotkanie szkoleniowo-integracyjne, organizowane na południu kraju. Na podbój Małopolski ruszyli z Warszawy samochodem (na marginesie: za kierownicą Joanna Zientarska, w charakterze pasażerów płeć brzydka).
Dla umilenia sobie parogodzinnej jazdy słuchali muzyki. Jakiej? Ano przyjemnej, miłej dla ucha, nie pozwalającej zasnąć zarówno pani ‘kierowniczce’, jak i jej współtowarzyszom podróży. Było nią reggae, dobrane na tę okoliczność przez Dżadżyka.
Dzisiaj w audycji AntyRadiowy rasta prezentował utwory, które ‘dobre są do auta’ i sprawdzają się na długich dystansach. Wśród nich były te, które wybrzmiały w podróży do Krynicy. Kolejno prezentowali się: Biblical – Jah Is My Light, Twinkle Brothers – Patoo, Peter Tosh – Johnny B. Goode, Bob Marley – Who The Cap Fit, Steel Pulse – Taxi Driver, Aswad – New Chapter Of Dub oraz I Jah Man – I Am A Levy.
|