Same nowości dzisiaj w Reggale, ale nic w tym dziwnego. Jakby na to nie patrzeć, wiosna tuż-tuż, a wraz z nią oczekuje się przecież zazwyczaj wysypu… nowalijek. Dżadżyk przytargał ze sobą do studia trzy nowe płyty, które właśnie dotarły do niego. Nowe, czyli wydane albo pod koniec ubiegłego roku, albo wręcz absolutne świeżynki - datowane A.D. 2010. Na niektóre czekał dosyć długo, ale się w końcu doczekał i to jest w gruncie rzeczy najważniejsze.
Artystów, których utwory puszczał, było w dzisiejszym programie w zasadzie trzech. Rozpoczął Don Carlos – wokalista wielce zasłużony dla muzyki reggae, założyciel Black Uhuru, koncertujący zarówno z kapelami, jak i solo. W jego wykonaniu wybrzmiały dwa utwory z płyty Changes: Hallelujah oraz Rude Boy (Go Easy). Tę ostatnią śpiewał razem z Chaka Demusem.
Swoją obecnością zaszczyciła także słuchaczy kapela Twinkle Brothers, grupa absolutnie kultowa i legendarna, roots reggae'owa, znana z tego, że jako pierwsza spośród stricte jamajskich grup grała ‘country reggae’. Polskim miłośnikom muzyki ‘ciumkanej’ doskonale znana, nie raz gościli bowiem w Polsce. Parę lat temu supportował ich Basstion, śpiewali także i nagrywali płyty z Trebunimi Tutkami. Z ich najnowszej płyty PraisesTo The King Dżadżyk puścił tytułowy utwór oraz I Will Always Praise Jah.
Nową płytę nagrał także Alborosie. Z Escape from Babylon (bo taki nosi tytuł) w programie zaistniały cztery kawałki: Stepping Out (feat. David Hinds), Dung A Babylon, Can’t Stand It (feat. Dennis Brown) oraz No Cocaine. Do tej płyty zapewne Dżadżyk jeszcze powróci, bo póki co (w sensie po pierwszym jej przesłuchaniu) nie wzbudziła jego zachwytu… ku zmartwieniu fanek i fanów włoskiego Jamajczyka. Widocznie potrzeba trochę więcej czasu, aby się do niej przekonać.