Wspomnieniami z wakacji rozpoczął się dzisiejszy Reggau.
W ubiegłym tygodniu, za sprawą Jah Jah, zaprezentował się po raz pierwszy na antenie AR zespół Locos Por Juana z Puerto Rico. Dzisiaj ciąg dalszy oswajania się z ich muzyką, skupiającą w sobie zarówno ska, raggamuffin, reggae, jak i latynoskie rytmy. To formacja pełna energii. W ich muzyce mnóstwo się dzieje, chociaż jest w przewadze akustyczna. Na tapecie była płyta Locos Por Juana – ta sama, co w ubiegłym tygodniu.
A jaka muzyka wybrzmiewa w jamajskich dyskotekach (należy przypuszczać, że nie tylko w czasie wakacji)? Chociażby taka, jaka zawarta jest na krążku Death Jamaica, składającym się z piętnastu kawałków, z których jeden - Na, na, na wybrzmiał na antenie. Wyśpiewał go m.in. Damian Jr Marley, syn legendarnego Boba.
Skoro wspomnienia z wakacji, to nie można nie wspomnieć Bielawy i Reggae Dub Festiwal. Wystąpić miał na nim Luciano - Jamajczyk, nazywany kiedyś młodym Peterem Toshem. Nie wystąpił, bo nie dojechał, ale można było usłyszeć go w Reggale.
Z wakacjami kojarzy się także brytyjska formacja Misty In Roots, do której Jah Jah czuje wyjątkową miętę (bo była jednym z pierwszych zespołów światowego formatu, z którym się zetknął i widział na żywo). Skojarzenia z wakacjami w kontekście tej grupy są zasadne z powodu Multi-kultur Festiwal, odbywającego się w tym roku, w sierpniu, w Berlinie. Jak należy się domyślać, wystąpili na nim oczywiście Brytyjczycy z formacji Misty In Roots.
Ostatnią grupa goszczącą w dzisiejszym Reggale była Ska Cubana, pozornie tylko nie mająca nic wspólnego z reggae. Ich muzyka to mieszanka brzmień z Kuby i Jamajki.
Za tydzień Reggau też przytuli się do propozycji do TT. Jah bless you. :)