Zbliżające się Święto Niepodległości stało się pretekstem dla Przemka Jah Jah Frankowskiego, aby grać dzisiaj reggae po polsku.
Zaczął od Gedeon Jerubbaal, poznańskiej kapeli działającej na scenie w latach osiemdziesiątych, stanowiącej razem z Izraelem, Daabem, Bakszyszem czy Miki Mausoleum pierwszą generację polskiego reggae. Z członkami zespołu Jah Jah zna się ze szkoły, w której nasz Guru uczył przez jakiś czas, a oni uczyli się... Kapela grała wspólnie parę lat, po czym zawiesiła działalność. Część muzyków wyjechała do Kanady, aby tam robić karierę, a ci, którzy zostali (m.in. trębacz Ryszard Sarbak, którego Jah Jah wspominał w ubiegłym tygodniu) utworzyli Basstion - formację, w której z kolei udzielał się Przemek. Dzisiaj Gedeon Jerubbaal zagrał dwa kawałki, ale należy spodziewać się, że to dopiero początek przybliżania kapeli w Reggale.
Potem wybrzmiał Natural Dread Killaz (Obudź w sobie lwa), jedna z pierwszych polskich kapel ragamuffinowych oraz Rokosz (Nie wyruszaj nigdy sam), którą w latach osiemdziesiątych - co mało kto pamięta - zakładał późniejszy członek Big Cyca – Jerry. Piosenka, którą można było usłyszeć w wykonaniu Rokosza, z wokalem Sławka ‘Pontona’ Przybylskiego, pilotuje płytę Oceany, zawierającą niepublikowane utwory zespołu w nowych zremasterowanych wersjach. Sam utwór jest ostatnim, jaki zarejestrował nieżyjący już Ponton.
Kto jeszcze zaprezentował się w tym Reggale? Świeża krew na reggae’owej scenie – Zagmadfany (???) w piosence do ścieżki dźwiękowej Daabu, Dubska – z płyty Avocado, w piosence Zagawor w języku rosyjskim, jako że wykonywanej przez zaproszonego przez grupę gościa z Rosji – Gerberta Moralesa, a także grupa Etna (z płyty Dobranocka) oraz na zakończenie Konopians (Sensimilla).