Bez jakiegokolwiek przegięcia i nadużycia można chyba powiedzieć, że dzisiaj w Reggale panowały zapowiedzi parafialne, czyli... nowalijki. Chodzi o to, że Dżadżyk puszczał (tak jakby 'promocyjnie') utwory artystów, których prezentować będzie szerzej już niebawem, w kolejnych odcinkach audycji.
Po raz pierwszy wybrzmiała na AntyRadiowej scenie amerykańska kapela grająca reggae w najczystszej postaci – Groundation. Powstali w końcu lat dziewięćdziesiątych, wydając w parę miesięcy po zawiązaniu się swoją pierwszą płytę Young Tree. Dzisiaj Dżadżyk puścił dwa kawałki z innego ich albumu – Hebron Gate, a mianowicie Hebron oraz Babylon Rule Dem. Należy dodać, że grupa znana jest polskiej publiczności. W zeszłym roku wystąpili na Reggae Dub Festival w Bielawie, gdzie przyjęci zostali entuzjastycznie.
Dwa utwory, a w zasadzie ten sam - z tym, że w dwóch wersjach: normalnej i dubowej - zagrał i zaśpiewał także Lascelle„Whiss”Bulgin, jeden z trzech z grupy Israel Vibration. Była to pieśń Good Morning, Mr Sunshine z płyty Mr Sunshine. Kapela może niedługo stać się bohaterem Reggału, a właściwie kilku jego odcinków, jako że nasz AntyRadiowy rasta zamierza przedstawić ich szerzej - w utworach koncertowych, studyjnych i dubowych i jeden odcinek byłby zdecydowanie za krótki, aby temu sprostać.
Wybrzmiała także etiopska grupa reggae’owa – Nazarenes (tworzą ją dwaj bracia Tewolde – Medhane oraz Noah Isac), a także - na zakończenie - Leroy „Horsemouth” Wallace, perkusista rodem z Jamajki, który poza tym, że zazwyczaj wali w gary, to znany jest z tego, że współpracuje (i współpracował) z takimi sławami muzyki reggae jak The Gladiators, Prince Far I, Burning Spear czy I Jah Man Levi. ’Końska Gęba’ zagrał także kluczową rolę w najsłynniejszym filmie jamajskim z fabułą reggae’ową – Rockers. Dzisiaj wybrzmiał w Rastaman Dub oraz Reggae Dub.
Za tydzień zapowiada się wycieczka do... kina, jamajskiego kina dla ścisłości. A na dzisiaj to wszystko. Jah bless you.