Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 07:14:08
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Regista lirico
Stół Z Powyłamywanymi NogamiZawód wyuczony: reżyser operowy, a że wyszkolony we Włoszech, to dlatego mały żarcik i popis znajomości języka włoskiego w tytule newsa. Ale do rzeczy.

Tak o sobie może powiedzieć dzisiejszy gość Pawła, opowiadając o wykonywanej przez siebie profesji, chociaż generalnie pracy się nie boi i podjąłby się każdego zajęcia, byle związane byłoby ono z... teatrem, a dokładniej z teatrem operowym. Tę dziedzinę sztuki zna od podszewki i wszystko co jej dotyczy, nie jest mu obce. Zaprzyjaźniał się z nią od dawna - można powiedzieć od pacholęcych lat, bo już wtedy bywał w teatrze odprowadzany tam przez matkę (aktorkę - Wandę Koczeską) dla wypełnienia wolnego czasu, gdy ona w innym – o tej samej porze - występowała na scenie. Operę pokochał na tyle skutecznie, że stała się jego życiem. Od kilkunastu już lat oddaje się jej z upodobaniem, działając zarówno w kraju, jak i za granicą i odnosząc raczej spektakularne sukcesy, niż porażki.

Michał Znaniecki – bo o nim to mowa, zanim został znanym i uznanym reżyserem operowym, parał się w teatrze różnymi zajęciami. Robił scenografię - nieraz będąc w sytuacji ‘podbramkowej’. Tak było w operze w Bilbao, gdy w przededniu premiery musiał wykonać do jednej ze scen dekorację z czego miał, a miał jedynie chusteczki higieniczne i plastikowe widelczyki. Projektował też kostiumy do swoich spektakli. Jeśli ktoś pomyślałby, ze tylko płaszczy w szatni nie odbierał, to byłby w ‘mylnym błędzie’. Odbierał, a i owszem.  Robił też za biletera i to nie byle gdzie, bo w samej mediolańskiej La Scali. Opera w Bolonii, w której również przyszło mu sprawdzać bilety przy wejściu, jest przy tej najsłynniejszej na całym świecie scenie operowej po prostu szczegółem, chociaż znaczącym – co by nie mówić. W mediolańskiej operze poznał przy okazji paru ‘wariatów’ z pierwszych stron gazet, którzy chadzają do tego rodzaju przybytków kulturalnych, a wśród nich przeróżnych ministrów, prezydentów, a nawet koronowane głowy. Nie kto inny, a on - student z pięknego kraju nad Wisłą, którego rzuciło na naukę do Włoch - prowadzał ich do toalety, gdy jako bileter opiekował się prestiżową lożą królewską mediolańskiej opery.

Tak naprawdę wszystko od La Scali się zaczęło. Tu zadebiutował mając zaledwie 24 lata, ale nie mając jakichkolwiek koneksji, czy układów. Tych nie miał (nic w tym dziwnego, bo i skąd), ale miał pomysły co i jak zrobić, oparte na pierwszorzędnie sporządzonej przez siebie analizie. Miał też umiejętności, bo bez nich mimo wszystko trudno byłoby wykazać się i zaistnieć. I tak oto, okazało się, że od biletera do reżysera droga krótka. Na zasadzie ‘chodził, chodził i... wychodził’, stał się najmłodszym w historii prestiżowej La Scali debiutantem. Teraz, mieszkając w zasadzie w Buenos Aires, pracuje praktycznie na całym świecie. Do tej pory ‘zrobił’ ponad 120 tytułów (czytaj: spektakli muzycznych), a każdym z nich potwierdzał, że potrafi je wyreżyserować i utwierdzał jednocześnie swoją pozycję. Przygotowywał spektakle we Włoszech (tu najwięcej działa), Francji, Irlandii, w Hiszpanii, Tel Avivie, no i oczywiście w Polsce.

Z polskich miast zna go doskonale Poznań (lada moment obejmie we władanie tamtejszy Teatr Wielki), zna Wrocław, zna także Kraków i Chorzów, a najmniej Warszawa – to tak na marginesie. Właśnie na Śląsku, w chorzowskim Teatrze Rozrywki odbędzie się już za tydzień najnowsza premiera spektaklu w reżyserii Michała Znanieckiego. Będą to Producenci Mela Brooksa, prześmiewczy musical, który rozbraja i rozwesela największych ponuraków. Autor scenariusza wali w nim we wszystkich i we wszystko: w kulturę żydowską, w kulturę gejowską, w kulturę faszyzmu, w ‘głupie blondynki’, czyli w to, o czym... Matko Przenajświętsza... nie można mówić i z czego nie można się śmiać. W Producentach, przetłumaczonych i dopasowanych tak, aby ukazać polskie realia, wszystko to jest ośmieszane i to w bardzo dobrym... wulgarnym stylu. Stawiając na wspaniałą rozrywkę, a nie skandal, Michał Znaniecki zaprasza do Chorzowa.

A dzisiejszy Blat można odsłuchać w każdej chwili jeszcze raz - klikając TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję