Dzisiaj ostatnie przed wakacjami spotkanie przy stole z powyłamywanymi nogami. Dobry (w sensie właściwy) to chyba czas, aby sporządzić mały remanent i podsumować ostatnie dziewięć miesięcy istnienia Blatu na antenie. Nie da się ukryć - trochę się (za)działo i zdarzyło podczas 86 odcinków postmodernistycznego pasma poszukiwaczy przygód, wyemitowanych do tej pory. Trzeba także obiektywnie przyznać, że nigdy nie jest tak, żeby czegoś przyjemnego i interesującego mogło być za dużo. Biesiadnicy, przycupnięci przy stole bez nóg w każdy weekend, mają apetyt na więcej i liczą na to, że po wakacjach blat zostanie zmontowany ponownie i w dalszym ciągu będzie można prowadzić przy nim wyzwalające mnóstwo emocji rozmowy.
A póki co przeobrażenia. Od przyszłego tygodnia wszystko w Antyradiu zmienia się – przynajmniej na czas wakacji. W życie wchodzi letnia ramówka, która dotyka także pasma Pawła i wprowadza w nim lekuchne zmiany. Jakie? Ano takie, że oto na czas urlopowo-wakacyjny pojawia się na antenie nowy program naszego niestrudzonego globtrotera po kraju i świecie i poszukiwacza przygód w jednym. Będzie on emitowany w każdą sobotę i niedzielę dwóch letnich miesięcy, o tej samej porze, czyli... uwaga - w paśmie od 10:00 do 14:00. Parę słów więcej o All Inclusive – bo taki tytuł będzie nosiła nowa, wakacyjna audycja Pawła Lorocha – trochę później. Teraz o wydarzeniu ubiegłego tygodnia, w którym aktywnie uczestniczył gospodarz stołu z powyłamywanymi nogami.
Rzecz o Taste of London, unikalnym spotkaniu koneserów kuchni europejskiej, odbywającym się każdego roku, w czerwcu, w stolicy Wielkiej Brytanii. Nie mogło na niej zabraknąć naczelnego smakosza AntyRadia. Pojechał do Londynu, aby podpatrzeć, spróbować, podpytać kogo trzeba i spisać najciekawsze koncepcje kulinarne, prezentowane przez szefów kuchni najlepszych - w opinii znawców - londyńskich restauracji. Tegoroczna edycja imprezy miała miejsce w dniach 18 – 21 czerwca i odbywała się - jak zawsze - w Regent’s Park, jednej z najstarszych i najbardziej chyba eleganckiej ‘oazie zieleni’ Londynu.
Na czas Taste of London park zamienia się w miasteczko kulinarne, no powiedzmy (bez przesady) w ogromną restaurację pod gołym niebem, w której swoje popisowe dania prezentują szefowie kuchni, liczący się w brytyjskiej gastronomii. W tym roku AntyRadiowy latający Holender próbował m.in. pączków meksykańskich z sosem ‘krówkowym’, kalmarów na sposób hinduski, risotto z kaszy gryczanej i włoskiego deseru z brzoskwiniami w roli głównej. Impreza zgromadziła znanych szefów kuchni, dystrybutorów luksusowych dóbr spożywczych, no i oczywiście fanów dobrego jedzenia. Ze względu na kryzys, nie było przesadnie luksusowo. Postawiono na prostotę, tradycję i smak. Powiedzmy, że tak właśnie... I jeszcze jedna uwaga: zbytku co prawda nie było, ale był za to gość specjalny imprezy – kuchnia tajska.
Pora wrócić na chwilę do All Inclusive. Termin zapożyczony z turystyki każe przypuszczać, że na rzeczy będzie coś z wyjazdu, podróży i hotelu. Brawo, Jasiu, tak właśnie ma być! Paweł otwiera wirtualny, luksusowy hotel z mnóstwem atrakcji, do którego każdy będzie mógł przyjechać i skorzystać z jego ‘full wypas’ usług lub po to, aby... podzielić się swoimi najświeższymi emocjami. Nie zabraknie w nim miejsca dla nikogo. Będą mogli przebywać w nim zarówno słuchacze, jak i specjalni goście, zapraszani przez managera hotelu. W takim eleganckim miejscu, nikomu też niczego nie zabraknie, gdyż ma ono to do siebie, że spełniane są w nim wszystkie życzenia tych, którzy zechcą spędzić w nim czas.
Dzisiejszy, 87. odcinek Blatu, możliwy jest do odsłuchania TU.