Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 07:22:18
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Ring wolny - pierwsze starcie
Stół Z Powyłamywanymi NogamiNikt przy zdrowych zmysłach nie podejrzewałby, że Paweł bez powodu, ot tak spokojnie i na luzie, niemalże spontanicznie, mógłby wywołać dyskusję na temat określany potocznie mordobiciem...

Sam nie należy przecież do lubiących bić się (no chyba, że byłyby to potyczki słowne), znany jest raczej ze swojej łagodności i delikatności, chociaż z drugiej strony... przywalić potrafi. Nie raz mówił o tym w Gastrofazie, jak najlepiej (roz)zbić kotleta schabowego, pierś z kurczaka czy karkówkę własną dłonią albo przy pomocy tłuczka... Żarty na bok, pani Popiołkowa - przyczyna zajęcia się kwestią regularnego okładania się po pyskach jednak była. Stanowił ją dzisiejszy gość Stołu Z Powyłamywanymi Nogami – Krzysztof ‘Diablo’ Włodarczyk, znakomity polski bokser (młody – rocznik 1981), były zawodowy mistrz świata w tej dyscyplinie.

Zjawił się w studiu AntyRadia mocno spóźniony, ale - jak mówią mądrzy ludzie, którzy do czasu jego przybycia bili się z myślami, dlaczego punktualność jest mu obcą cnotą - lepiej późno niż wcale.  ‘Diablo’, potrafiący niezwykle precyzyjnie wymierzać celne i silne ciosy obiema rękoma, przyznał się z rozbrajającą szczerością do swojej słabości – lubi sobie pospać, a szczególnie w niedzielę. Nikt go za to bić nie zamierzał, bo jak by nie było jest jednak gwiazdą – zarówno ringu bokserskiego, jak i... parkietu tanecznego (występował ostatnio w kolejnej edycji Tańca z gwiazdami) i ma prawo nieraz zachowywać się nieco chimerycznie, nawet jeśli na co dzień nie w głowie mu kaprysy i humory. Znany jest ze swojego uporu i determinacji, dużo ostatnio trenuje przygotowując się do bardzo poważnej walki o mistrzostwo świata federacji WBC, którą ma stoczyć w marcu przyszłego roku. Niby to jeszcze parę miesięcy, ale systematyczność w przygotowaniach do walki o ten prestiżowy tytuł jest bardzo wskazana i nie można niczego zaniedbać. Bokser musi być zawsze w odpowiedniej formie fizycznej i psychicznej, bo obie te kondycje mają wpływ na końcowy wynik walki, jaką stacza, a co dopiero mówić o walce tak ważnej i prestiżowej.

Boks dla Krzysztofa Włodarczyka jest niemalże wszystkim. Bardzo wcześnie zaczął uprawiać tę dyscyplinę sportu. Po raz pierwszy założył rękawice bokserskie będąc jeszcze nastolatkiem. Początkowo walczył oczywiście jako amator, ale bardzo szybko przeszedł na zawodowstwo, co może oznaczać tylko jedno – musi być niezły w tym, co robi. Ma opanowaną technikę, czyli dobrze wyprowadza ciosy, wie gdzie uderzyć przeciwnika, aby osiągnąć to, co chce osiągnąć, potrafi także ‘pracować’ oczyma, co tylko laikowi może wydawać się umiejętnością zupełnie bez znaczenia w walce bokserskiej. Podczas starcia doznaje różnych odczuć i wpada w różne nastroje emocjonalne. Wyzwalają się w nim endorfiny (hormony szczęścia), czuje jak podnosi się mu poziom adrenaliny, a i testosteron daje o sobie znać. Wszystkiego jest w nim po trochu, a najważniejsze dla niego jest to, że walka sprawia mu po prostu radość.

Prowadzi bardzo higieniczny tryb życia – nie pali zupełnie papierosów, praktycznie nie pije alkoholu (dwa razy w roku konkretne sety i to wszystko), przestrzega diety, żeby nie musiał zbijać przed walką wagi, bo to nie zawsze okazuje się być przyjemne. Niektórzy bokserzy, którzy ‘przedobrzą’ z jedzeniem zakazanych smakołyków muszą dla utrzymania się w swojej kategorii wagowej ‘widelcem wodę pić’, ale to jego zazwyczaj nie dotyczy.

Krzysztof ‘Diablo’ Włodarczyk chce walczyć jeszcze długo, tak długo dopóki będzie mógł. A potem? Po zawieszeniu rękawic bokserskich na kołek na pewno pozostanie w tym sporcie. Może będzie uczyć boksu innych, może założy jakąś fundację wspierającą byłych zawodników, którzy nie z własnej woli musieli odejść z boksu. Jeszcze nie wie, ale na razie ma co robić, ma skąd czerpać satysfakcję i zadowolenie, a tym samym czuć się przez to całkowicie dowartościowanym.

Dzisiejszy odcinek Blatu będzie możliwy do odsłuchania TU. Wystarczy kliknąć.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję