Doda zrobiła sobie szczególny prezent urodzinowy i rozstała się z mężem. A ten dobijał się do drzwi domu. Antylista na smutne wieści zareagowała z godnością, postanowiła nie grać nikczemnej i haniebnej muzyki. W zamian leciał Chopin. Chłopaki wczuli się w sytuację i zaprezentowali przypuszczalne oświadczenie Dody oraz słowa Radka pod jej oknem. Potem był telefon do Marriotu, aby wynająć powierzchnię neonu na słowa "SORRY DOROTA 15 LUTEGO"- niestety nie udało się. Kolejny telefon do sejmiku woj. zachodniopomorskiego, gdzie chłopaki chcieli ułatwić Radkowi przyjście do pracy. W tym celu prosili współpracowników o niewygłaszanie głośnych komentarzy odnośnie rozstania pary. Telefon do Radia Szczecin, to akcja puszczenia w ramch wsparcia dla Radka utworu Drupiego. Oczywiście utwór nie byłby oryginalny, bo został przetłumaczony przez Michała i Kubę. Co w dalszej części audycji miało swój dalszy ciąg.