Antyradio-Machina w starym składzie, Przemysław 'Jah Jah' Frankowski i Witold 'Vito' Odrobina, przygotowywali się dziś do, czekającego nas niedługo, rozstania z lutową Machiną. Stąd wziął się właśnie dzisiejszy temat i jak to z rozwodami bywa, było raczej ostro niż melancholijnie.
Gorącą atmosferę (dosłownie i w przenośni) zapewnili obecni w studiu panowie z Pudelsów, z którymi rozwiódł się w 2005 roku ich frontman - Maciek Maleńczuk. Mogliśmy posłuchać opinii obydwu stron, ale na szczęście Maciek Maleńczuk mówił do nas z taśmy, bo gdyby i on był w studiu, to mogłoby dojść do rękoczynów. Dawny wokalista Pudelsów tłumaczył, że on nie może nagrywać płyty rok, musi funkcjonować szybciej, bo "sztuka cierpi", a skoro ze starym składem się tak nie dało, to trudno, trzeba się rozstać. To nic przyjemnego, ale czasem podejmuje się takie decyzje - "jazz nie zna litości" - rzekł Maciek dodając jeszcze, że jeśli ma wyjść na to, że to z nim nie da się dogadać to trudno, niech tak będzie.
Reszta zespołu z nowym wokalistą, Szymonem Goldbergerem, komentuje: nie dało się pracować z Maleńczukiem, zespół to nie tylko picie wódeczki, a praca z kolegami to nie "wejść i wyjść". Wszystko to panowie wyartykułowali nie kryjąc wzburzenia (mięcho latało). Obydwie strony były jednak zgodne co do jednego, ich rozwód był trudny, ale warty tego. Wszyscy są zadowoleni, a do tego aktywni muzycznie: dziś, czyli 26. lutego premierę ma nowa płyta Pudelsów "Zen", a Maciek Maleńczuk razem z Wojciechem Waglewskim są już po sesji nagraniowej wspólnej płyty - "Koledzy".
Pudelsi to nie jedyny przypadek rozstań artystów, na całym świecie zespoły rozpadają się (a czasem znów schodzą). Starczy wymienić The Police, czy Pink Floyd, ale na naszym rockowym podwórku zdarzają się rewolucje. Dając spokój Dodzie i Virgin, zajmijmy się prawdziwą legendą, wciąż działającą, mimo odejścia rzeczywistego lidera. Ekspertem w dzisiejszej audycji był bowiem Zbigniew Hołdys, współzałożyciel grupy Perfect. Opowiadał on jak ludzie z początku chwalili jego decyzję o odejściu z zespołu, ale później na jego głowę posypały się gromy, jako winnego tego rozłamu. Mimo wszystko, Hołdys ani przez sekundę nie żałował tego kroku. Od byłego lidera Perfectu dowiedzieliśmy się także jak powinni się zachowywać byli członkowie zespołu, aby możliwe było jeszcze kiedyś ich zejście. Mogą różne rzeczy po rozpadzie mówić, ale nigdy nie wolno im atakować siebie, jako ludzi. Przykładem jest The Police, którego członkowie po rozejściu się pozostali fair wobec siebie, a teraz znów zwierają szyki pod starą nazwą.
O przyczynach muzycznych rozwodów opowiedział nam Marcin Ciempiel, basista znany m.in. z Oddziału Zamkniętego. Zaczął od braku zainteresowania fanów, porażek komercyjnych płyt, ale w końcu powiedział o co tak naprawdę chodzi. O pieniądze oczywiście i to zazwyczaj problemy nie są wtedy, gdy ich brakuje, tylko gdy trzeba się nimi sprawiedliwie podzielić. To jest siła, która potrafi rozbić najtrwalsze przyjaźnie... no, czasem jeszcze kobieta potrafi równie mocno namieszać.