Aneta Małecka rozmawiała dzisiaj z europosłem, Ryszardem Czarneckim.
Okazało się, że jest on wielkim fanem piłki nożnej i to czynnym, ponieważ gra nawet w reprezentacji Parlamentu Europejskiego. Uważa, że kwestię czy zdążymy z przygotowaniami do Mistrzostw Europy w 2012 roku trzeba rozpatrywać w dwóch aspektach. Pierwszy to stadiony i zaplecze hotelarskie i jeśli chodzi o te sprawy, to zdążymy i będzie wszystko w porządku, a druga kwestia to drogi, lotniska i dworce i z tym raczej nie zdążymy, wiec podczas ME czeka nas problem komunikacyjny. Można było przez ostatni rok zrobić o wiele więcej i to nie tylko w budowie (pieniądze z Unii są), ale i w sprawach przepisów prawnych, które przyspieszyłyby wszystkie konieczne procedury. Ryszard Czarnecki będzie startował na stanowisko szefa PZPN-u i ma szansę wygrać, bo Polacy już na pewno nie zaakceptują żadnego kandydata przyniesionego w teczce przez rząd, a on jest czynnym działaczem piłkarskim i dużo o tym sporcie wie.