Święta, święta i po świętach. Przed nami Sylwester i powitanie Nowego 2008 Roku. Tradycyjnie witać go będziemy bądź to na wystawnych balach, mniejszych imprezach w klubach, pubach i kawiarniach, na modnych ostatnio zabawach z mediami na świeżym powietrzu, bądź to na domówkach. Właśnie do sylwestrowiczów, którzy zamierzali przywitać Nowy Rok w zaciszu domowym (co wcale nie oznacza, że cicho), na bardzo kameralnych, domowych zabawach, adresowana była głównie dzisiejsza - wydłużona w czasie - Gastrofaza. Takiego Sylwestra przygotowuje się bowiem zazwyczaj własnymi siłami. Pomoc kulinarna może okazać się nieodzowna.
To już dziś! Korki od szampana strzelą za parę godzin, ale czy wszystko przygotowane? W niejednym domu histeria. Hmm... nawet jeśli wydaje się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, zawsze można uzupełnić menu zabawy o nowe pomysły kulinarne. Do północy trochę czasu jeszcze jest. Paweł pospieszył na pomoc tym, którzy nie mają pomysłu, czym uświetnić dzisiejszy wieczór, a zdecydowali się spontanicznie, w ostatniej chwili, zorganizować u siebie w domu imprezę. W końcu samymi kruchymi ciasteczkami (według przepisu: dwa jajka i mąki, ile zabierze, a do tego jakieś dodatki typu orzechy, cynamon, przyprawa piernikowa czy mak) oraz szampanem Sylwestra nie opędzi się... Przez dwie pierwsze godziny Mistrz krzątał się samotnie po gastrofazowej kuchni służąc radami i pomysłami na proste przekąski i dania, jakie można przygotować zanim przyjdą goście, wybierał co ciekawsze przepisy kulinarne nadsyłane przez słuchaczy na skrzynkę gastrofaza@antyradio.pl (te najciekawsze nagradzał wejściówkami na imprezy sylwestrowe w dwóch stołecznych Multikinach), ale w końcu doczekał się... wsparcia i towarzystwa.
Nie mogło być inaczej, tego należało się spodziewać. Do Gastrofazy przybyły spontanicznie, w sylwestrowym nastroju i szampańskich humorach, dwie sylwestrowiczki. To naturalne skojarzenie, jako że dzisiaj, 31. grudnia – a więc Sylwester i tak właśnie określa się uczestników zabawy sylwestrowej, bez względu na to, czy spędzanej w papuciach czy lakierkach, w domu, klubie, kawiarni, na świeżym powietrzu, czy gdzie indziej. Tego dnia każdy może czuć się sylwestrowiczem, ale do rzeczy... Z balonikami na druciku w ręku, w strojach wieczorowych, obsypane brokatem i przyozdobione biżuterią oraz innymi dekoracjami sylwestrowymi, w studiu pojawiły się dwie AntyFanki i Gastrofazowiczki w jednym - znane bliżej niektórym (z portalu AntyFani.pl) jako Agrafka i Olcysko – czyli... Hanna (nomen omen) Sylwestrowicz i Ola Szranko.
W tym doborowym towarzystwie AntyFanek, z których jedna bywała już w Gastrofazie niejednokrotnie, a druga praktycznie debiutowała w studiu radiowym, przebiegała dalsza przedimprezowa krzątanina. Kruchych ciasteczek według cytowanego wcześniej lakonicznego przepisu śląsko-zagłębiowskiego (dwa jajka i mąki ile zabierze...) być może nie udałoby się już upiec przed wybiciem dwunastej, ale w szafkach kuchennych niejednego słuchacza na pewno znalazły się produkty, z których można byłoby - ot tak, spontanicznie i na prędko – przygotować coś do zjedzenia podczas zabawy. W gruncie rzeczy, przede wszystkim chodzi o to, aby w ten wieczór tryskać humorem, dobrze bawić się i w radosnych nastrojach, z nadzieją i optymizmem przywitać Nowy Rok.
A więc – szampańskiej, szałowej zabawy. Do Siego Roku!
Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie: KLIK