Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:26:53
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Serdel dla Serdla
GastrofazaJest taka kapela, która dla większości stanowi absolutną egzotykę i jest jej zupełnie nieznana, ale są i tacy, którzy doskonale jej... nomen omen członków identyfikują. Dzisiaj zespół w jednej piątej objawił się w Gastrofazie.

Objawił w poniedziałkowy wieczór za sprawą gościa Pawła, którym był niejaki Bobby Dick (pieszczotliwie: Bunio), jeden z Dicków tworzących szpanerski i obsceniczny zespół muzyczny Dick4Dick. Dla tych, dla których w dalszym ciągu jest to zjawisko nieznane i nie wiedzą o co chodzi, należą się słowa wyjaśnienia. Serdel dla Serdla (lub Fiut dla Fiuta) – gdyby zastosować polski odpowiednik angielskojęzycznej nazwy zespołu – jest kapelą grającą zasadniczo electro-rocka, ale to nie muzyka podczas koncertów jest najważniejsza i to nie ona przyciąga na nie rzesze fanów, spragnionych rozrywki. Jest ważna – owszem, ale nie mniej istotnymi elementami (jeśli nie bardziej przyciągającymi uwagę) jest show i wideoprezentacja, na której zobaczyć można damskie biusty, męskie penisy, zwierzaki w sado-maso maskach, ale także... Kopernika, dżunglę, płonące budynki – słowem 'historie z życia wzięte', momentami z elementami polityki, momentami wyrażającymi moralny niepokój.

Serdle (Dicki) to ekipa pięciu samców o wdzięcznych imionach – Bobby Dick, Nygga Dick, Wet Dick Junior, Dick Dexter i Rocky the Dick, głoszących, że są przybyszami z innej planety (kosmitami) i otwarcie chełpiących się swoją nadzwyczajną mocą super bohaterów, gotowych ratować świat z opresji, a także monstrualnym libido (to główny temat ich utworów). Powstali z... nudy, podczas mało interesującego festiwalu sztuki w Niemczech, na który zostali zaproszeni. W wielkim skrócie można powiedzieć, że są wynikiem ekscytacji wszystkim, co się dzieje wokół. Wywodzą się z Gdańska, a nazwę zespołu w bardzo wolnym tłumaczeniu na język polski można określić jako... przyjaźń męska (sic!) – z wyłączeniem wszelakich podtekstów seksualnych i homoseksualnych (chociaż to trudne, gdyż penisów u nich wyjątkowe mrowie).

Występujący w nazwie kapeli kluczowy 'dick' (dla nieznających języka angielskiego – w slangu oznaczający męskiego penisa) jest metaforą sposobu życia – jak obwieścił Bunio przy pomocy zdań nadrzędnie złożonych. Jak należy to rozumieć? Ano tak: jeśli robisz to, co chcesz i przechodzisz przez życie z podniesioną głową – dick jest w górze, jeśli poddajesz się innym i robisz to, co ci każą (przez co jesteś niezadowolony z życia) – dick może oglądać jedynie buty, przy jednoczesnym założeniu, że nie przeszkadza mu w tym zapuszczony brzuch.

Są soczyści i przez to kontrowersyjni, ale należy przyznać, że chyba przyjęli się. Niektórzy wręcz ich ubóstwiają i 'łażą za nimi po wszystkich klubach' - tak jak pewna Maryśka z Warszawy, która jest zdania, że swoimi koncertami Dick4Dick potrafią rozbujać nawet największych drętwiaków. Na występach wymiatają, przyciągając na nie starych i młodych obojga płci, heteroseksualnych i kochających inaczej. Podczas show pozwalają sobie na wszystko, nie odpowiadają jedynie na hasła 'pokaż pupę' czy 'zdejmij gacie'. Są więc wygłupy, rozbieranki (od pasa w górę i trochę w dół), jest muzyka i piosenki o damsko-męskich tekstach. Dali już łącznie grubo ponad sto koncertów, występując zarówno w naszym pięknym kraju nad Wisłą, jak i za granicą – w Rosji, Niemczech, Wielkiej Brytanii. Na pierwszy rzut oka Dick4Dick to jeden wielki żart, chociaż nie wszystkim podobający się. Dicki mają także swoich przeciwników – a jakże, ale o to chyba chodzi – nie muszą podobać się wszystkim. Bobby Dick to rozumie, jako że wyjątkowo otwarty jest na słowa krytyki.

No to co robimy z naszym życiem? Utrzymujemy dicki w górze, oczywiście! W razie czego jest viagra...

Audycję można odsłuchać TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję