Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:27:41
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Sery, wina i...
GastrofazaNie tylko sery i wina. Wiele innych rzeczy kojarzy się nieodparcie ze Szwajcarią.

Dzisiaj kończy się szwajcarska trzydniówka. To było ostatnie spotkanie ze Szwajcarią w Gastrofazie i ostatnia część szwajcarskich opowieści jej korespondenta – Pawła Lorocha. Ostatrnie - przynajmniej na tę chwilę. Czas na małe podsumowanie wrażeń, jakie Paweł wywiózł z tego kraju, odwiedzając go na tak krótko i o tej porze roku.

Jedno i drugie ma znaczenie – trzy dni to stanowczo za mało, aby można było powiedzieć, że zaliczyło się  - niedużą w gruncie rzeczy - Szwajcarię. W ciągu trzech dni wiele nie można zobaczyć, ot co najwyżej wybrane miejsca. Wydaje się, że o tej porze roku trop wina i serów, jaki podjął kulinarny korespondent Gastrofazy odwiedzając dwa regiony produkcją wina słynące, był słuszny. Toż to pora winobrania. A jak wino, to i sery.

Z gastrofazowego punktu widzenia, Szwajcaria kojarzy się głównie właśnie z serami, winem i czekoladą. Wszystkie trzy kulinarne symbole tego kraju zasługują na ‘ochy’ i ‘achy’, trudno powiedzieć, który z nich w największym stopniu.  Należy przyznać, iż w autentyczną ekstazę wpędziły Pawła sery. Produkuje się ich w Szwajcarii setki gatunków, z których najbardziej znane to emmentaler, gruyère – oba o słodkawo-orzechowym smaku oraz  appenzeller. W sklepach i restauracjach Paweł nie zauważył serów z niebieską pleśnią, tych najbardziej pikantnych, ale odkrył i zachwycił się Vacherin Mont D’Or, miękkim, pleśniowym serem, który zapieka się w białym winie.

Skoro reminiscencje dotknęły serów, nie mogło być inaczej – należało wspomnieć i przypomnieć tym samym o przystawce, znanej jako deska serów. W Szwajcarii podawana jest ona jako deser - po daniu głównym, a przed słodyczami. Powinny znaleźć się na niej różne gatunki serów - twarde, półtwarde, pleśniowe, a wszystkie udekorowane suszonymi morelami, włoskimi orzechami czy winogronami. Obecność tych owocowych dodatków jest niezbędna. Wzbogacają one bukiet serów i dobrze z nimi komponują się.

Oczywiście, to nie jedyna możliwość wykorzystania tego kulinarnego symbolu w kuchni Szwajcarii. Tutaj robi się z niego przede wszystkim raclette i fondue – najbardziej znane  na świecie szwajcarskie potrawy, mające wielu zwolenników. Obie polegają na rozpuszczeniu sera, ale w całkowicie inny sposób. Należy zauważyć, iż termin fondue nie jest zarezerwowany jedynie dla serów. Można je zrobić także z czekolady lub mięsa. Samo danie - bez względu na to, z czego jest zrobione – nawiązuje do szwajcarskiej tradycji wspólnego jedzenia z jednej misy.

Sery najlepiej popijać winem. O szwajcarskim winie było już trochę w relacjach Pawła, ale nigdy o nim za dużo - zdecydowanie zasługuje na większą uwagę. Korespondentowi Gastrofazy było pisane zaobserwować, jak wino w Szwajcarii robi się. Prześledził ten proces od samego początku, czyli od momentu ręcznego zbierania gron i transportowania ich helikopterami do miejsca ich przerobu, poprzez fazę gniecenia, odciskania, filtracji, fermentacji aż do... degustacji.

Warto pojechać do Szwajcarii, nawet na parę dni. Warto się tam znaleźć, na własne oczy zobaczyć ten piękny kraj i samemu doznać euforii kulinarnej, degustując jej smakołyków. Nie będzie żadnego kłopotu z porozumieniem się ze Szwajcarami. Poza trzema językami – niemieckim, francuskim i włoskim (retoromański, chociaż też jest językiem tego kraju, nie jest polecany – mówi nim niewielu mieszkańców Szwajcarii), w powszechnym użyciu jest język angielski. Tak więc, w drogę. Przepiękne krajobrazy, alpejskie stoki, winnice Valais i regionu Jeziora Genewskiego oraz mnóstwo innych interesujących miejsc czeka... na uznanie i podziw.

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję