Dzisiejszą Antyradio Machinę Przemysław ‘Jah Jah’ Frankowski prowadził co prawda bez Witolda Odrobiny ale nie samotnie. W pierwszej godzinie programu gościem specjalnym był Zbigniew Hołdys. Tematem wieczoru były nagrania koncertowe różnych zespołów, inspirowany po obejrzeniu zdjęcia J. Hendrixa z koncertu.
Mowa była również o festiwalu Wena, organizowanym przez fundację Wena, której doradcą jest właśnie Hołdys. Opowiedział on jakim to sposobem udało się sprowadzić do Polski taką gwiazdę jak Rolling Stones na koncert. W dużej mierze wszystko to dzięki zapałowi założyciela fundacji Wena i jednocześnie właściciela sieci restauracji Sfinks Tomka Borowskiego. Przy współudziale tej firmy oraz Art Media i właśnie wcześniej wspomnianej fundacji będziemy mogli ten legendarny zespół oglądać w Polsce.
Rozmawiano również o koncertach, które zrobiły na Zbyszku Hołdysie wrażenie. W drugiej godzinie, kiedy Jah Jah prowadził już audycję sam, również podzielił się swoimi wrażeniami wspominając m.in. grupę niepełnosprawnych artystów robiący wygibasy i różne akrobacje na scenie.
Dyskusja toczyła się też wokół różnic pomiędzy płytami studyjnych i koncertowymi. Zbyszek Hołdys uzależnił te różnice od gatunki muzyki. Oprócz popu na tapetę trafił rock. Mówił m.in. o emocjach, tego co się dzieje wokół, o tym, że dany utwór na każdym koncercie jest grany w inny sposób. Wspomniał również o Linkin Park i ich zaprogramowanej muzyce.
Po 21 mogliśmy usłyszeć również opinie innych artystów polskiej sceny muzycznej.
Z okazji jubileuszu życzymy Witoldowi Odrobinie szybkiego powrotu do zdrowia, solenizantowi dużo, dużo zdrowia a samemu programowi kolejnych co najmniej stu emisji.