Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:40:15
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Smacznego jajka!
Stół Z Powyłamywanymi NogamiCo robić w taki dzień jak dziś? Dzień szczególny i ważny w kalendarzu, bo to przecież Wielka Sobota, kończąca oczekiwanie na święta wielkanocne, które zaczynają się już jutro!

Tradycyjnie dzień ten kojarzy się ze święceniem pokarmów - obyczajem liczącym sobie kilkaset lat. Pokarm, czyli święconkę nosi się do kościoła w koszyczku (albo wręcz w koszach w niektórych regionach), przybranym zielonym bukszpanem, baziami, kwiatkami. Nie może w nim zabraknąć gotowanych jajek, chleba, kiełbasy, soli i pieprzu. Trafiona kropidłem księdza święconka znajdzie się jutro na świątecznym stole i da początek wszelakiej radości, wynikającej z tych świątecznych dni.

Ale wracając do pytania... Co robić w Wielką Sobotę, poza przygotowaniem święconki oczywiście? Okazuje się, że można dużo – zarówno robić, jak i zrobić. Niby porządki dobiegają końca, albo są wręcz zakończone, bo czyste okna lśnią w słońcu od paru dni, śmieci wygarnięte z każdego kątka, wytrzepane dywany rozłożone na podłodze - słowem czysto, przyjemnie i pachnąco, ale znalazł się słuchacz, któremu tego mało. Jak co roku, w Wielką Sobotę z największym upodobaniem przemeblowywuje sobie mieszkanie, przesuwając szafy spod jednej ściany pod drugą. Jeśli lubi i ma czas, to czemu nie miałby tego robić? Niech przesuwa.

W Wielką Sobotę robota zawsze znajdzie sie w kuchni. Jeśli nawet pasztety i mięsa są już upieczone, to można wziąć sie za baby, mazurki czy serniki, a nawet inne ciasta, które chociaż niekoniecznie tradycyjnymi wypiekami wielkanocnymi są, to zawsze wychodzą i sprawdzają się i dlatego właśnie je piecze się na święta. Wsadzone do piekarnika na parę zdrowasiek, pozwolą wygospodarować trochę czasu, aby oddać się refleksjom i zadumie. Co by nie mówić, Wielkanoc jest odpowiednim ku temu czasem. A nad czym rozmyślać? O, jest nad czym! Jeśli nie nad własnym życiem, to przynajmniej nad... losem ciasta w piekarniku, w sensie czy sernik opadnie czy też nie, albo czy baby drożdżowe aby na pewno wyrosną i będą pulchne. Bo takie docelowo powinny być. 

Z czego jeszcze zwierzali sie intymnie biesiadnicy, przycupnięci przy stole z powyłamywanymi nogami? Czemu oddają się w Wielką Sobotę poza końcowymi porządkami lub kuchcikowaniem? Ot chociażby drapaniu jaj. Można je także pomalowac lub ukrasić, ale coś z nimi trzeba zrobić, bo gdzieżby Wielkanoc mogła obyć się bez tego symbolu życia. Sam udział w święconce to stanowczo za mało. Każdy wie, że kraszanki i pisanki stanowią miłą dla oka dekorację na stole wielkanocnym i trzeba je zrobić.
 
Korzystając z pogody jak drut (prawdę powiedziawszy nie wszędzie akurat dopisała), można udać się na łono natury, najlepiej na rowerze. Może to być odebrane przez walczących w kuchni z wypiekami albo na pokojach z porządkami jako swoista ucieczka od przygotowań świątecznych, ale jeśli wszystko ma się już przygotowane, to czemu nie? Należy ze sobą koniecznie zabrać komórę z radiem, bo nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się niespodzianka. W Wielką Sobotę, w Blacie, trafiły sie dwie. Po pierwsze, kic, kic, kic i do studia przykicał zajączek (no dobra, był to przebrany za niego Paweł), który rozdawał prezenty – osławiony w Polsce i świecie Almanach, produkt Wakacyjnego Alfabetu Lorocha (w skrocie WAL), czyli przewodnik podróżniczy. Drugą stanowił gość Pawła - redaktor AntyRadia, przejmujący we władanie konsoletę zaraz po Blacie...

Był nim oczywiście Przemek Jah Jah Frankowski. Panowie redaktorzy porozmawiali trochę o jajach – ptasich i kurzych, o poznańskich wyobrażeniach wielkanocnych i upodobaniach kulinarnych Dżadżyka (jajka przede wszystkim, ale nie pogardzi szynką, białą kiełbasą i sałatką jarzynową), o pacholęcych Wielkanocach małego Przemusia spędzanych u jego Babci (strzelał z 'kalichlorku', a raczej z karbidu umieszczonego w puszce, ale ze święconką do kościoła też śmigał), o umiłowaniu natury i ciekawości, jaką zawsze wzbudzało w nim wszystko co fruwa, pełza, pływa i podskakuje (potrafił przekroić nożem dżdżownicę tylko po to, aby sprawdzić, czy ma 'przewody').

Z Jah Jah można rozmawiac dużo i na każdy temat, ale jak zwykle czasu było za mało. Może następnym razem uda się ściągnąć gościa na dłużej... że tak to ujmę w imieniu biesiadników. A na koniec wybrzmiały (jakżesz mogło być inaczej) życzenia świąteczne dla wszystkich: wielu radosnych chwil w te święta. Alleluja i do przodu!

Dzisiejszy Stół Z Powyłamywanymi Nogami można ponownie odsłuchać. Wystarczy kliknąć TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję