Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:43:08
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Smaki Ameryki Łacińskiej
Stół Z Powyłamywanymi NogamiNowa ramówka, nowy program w ulubionym paśmie weekendowym, nowe pomysły i przygody, nowi goście zapraszani przez Pawła... W odniesieniu do tych ostatnich, tak było w dotychczasowych czterech odcinkach Stołu Z Powyłamywanymi Nogami, ale nie dziś. Dzisiaj starzy, dobrzy znajomi, którzy niejednokrotnie zasiadali przy Gastrofazowym stole i snuli niekończące się rozmowy na temat smaków. Nie przeszkodziło im zupełnie to, że stół ma nogi wyłamane i rozłożyli wytworną zastawę na blacie. Było na nim i coś do jedzenia, i coś do picia (o tym, co konkretnie - trochę później),  przez co dzisiejszy odcinek nabrał mocno kulinarnego charakteru i nawiązał do najlepszych tradycji weekendowych. Nawiązał po prostu do Gastrofazy.

Wracając do gości... Kto zacz? To przedstawiciele Blue Cactusa, sprawdzeni przyjaciele (‘na dobre i złe’) AntyRadia i jego redaktorów - Ryszard Majewski, szef kuchni oraz Piotr Komór, od kilku miesięcy general manager knajpy, goszczący w studiu po raz drugi. Powód wizyty na Żurawiej wydawał się być oczywisty. Puszczane od paru dni na antenie niegrzecznego dziecka eteru promosy informowały o nowym,  jesiennym menu restauracji, a skoro takie zaistniało, to powinni chyba dowiedzieć się o nim - przynajmniej trochę -  biesiadnicy, zgromadzeni przy stole z powyłamywanymi nogami. I tak się stało, bo jak amen w pacierzu, nie mogło być inaczej.

Co zaległo na blacie stołu? Na czym polega ‘nowe’ w karcie dań i win Blue Cactusa? Okazało się, że tym razem myśli szefa kuchni restauracji poszybowały w kierunku Ameryki Łacińskiej. To ona stanowiła inspirację do utworzenia nowej karty dań, w którą wkomponowane zostały wina made in Chile, mające już zresztą od pewnego czasu swoją rację bytu w tej wytwornej i renomowanej knajpie na warszawskim Mokotowie, przy Zajączkowskiej 11. Teraz niewykluczone, że dołączyły do nich słynne w całym świecie wina argentyńskie.

Skoro ten region geograficzny został wzięty na warsztat w Blue Cactusie, należałoby słów parę powiedzieć, co charakteryzuje kuchnię Ameryki Łacińskiej, która tak naprawdę jest kuchnią... ponad dwudziestu krajów, stanowiących tę część świata. To przecież wiele narodów na jednym talerzu, to tygiel smaków, na który składają się także (lub przede wszystkim) gusta byłych kolonizatorów - głównie Hiszpanii i Portugalii. Można o niej powiedzieć, że opiera się na kukurydzy, fasoli, drobiu i innych rodzajach mięsa oraz na wielu egzotycznych warzywach i owocach, których jest tu pod dostatkiem. Rośnie tu chociażby kokos, avocado, ananas, mango czy banany w wielu odmianach. Tak, tak... w wielu odmianach. W samym Peru występuje podobno ponad 20 gatunków bananów, różniących się między sobą wielkością, stopniem skrzywienia, kolorem, grubością skóry i... zastosowaniem.

W kuchni latynoamerykańskiej popularne są także ryby i owoce morza - co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jeśli weźmie się pod uwagę położenie geograficzne krajów tego regionu, a z trunków tequila, rum i piwo. Generalnie jest ona inspirowana kulturą meksykańską, a więc jest raczej ostra lub bardzo ostra. Zadziwia także kontrastami smaków (mięso w czekoladowym sosie mole). Wiele typowych potraw kuchni meksykańskiej - nieraz nieco zmodyfikowanych - znanych jest doskonale w krajach latynoamerykańskich. Można w nich spróbować choćby takich specjałów, jak cuchitos, nachos, tortillas, platanos, quesadillas, empanadas.

Ameryka Łacińska kusi i przyciąga swoim pięknem i smakami. O jedzeniu tego regionu dużo można mówić i zdawkowym stwierdzeniem, że stanowi niebo w gębie (hmm... czasami piekło ze swoim papry(cz)kowym ogniem) trudno się opędzić. Trzeba tych smakołyków spróbować. Najprzyjemniej byłoby degustować wszystko na miejscu, ale póki co musi wystarczyć własna kuchnia. Lub... bluecactusowa.

Dzisiejszy odcinek Stołu Z Powyłamywanymi Nogami można będzie wkrótce odsłuchać TU .
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję