Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:44:34
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Smaki znad Sekwany
GastrofazaDzisiaj w Gastrofazie gość prosto z Francji, chociaż bardzo mocno zadomowiony w Polsce - dwujęzyczna aktorka (polsko-francuska), która – jak przyznała - przede wszystkim czuje się Europejką. Kto zacz?

Mesdames et Monsieurs, voila! Gościem Pawła w poniedziałkowym wydaniu audycji była Elisabeth Duda. Jest kojarzona przede wszystkim z telewizyjnym programem Europa da się lubić, który przyniósł jej ogromną popularność. Niektórzy uważają (bez wazeliny), że jest jedną z sympatyczniejszych jego uczestniczek. Występowała w nim z dużą przyjemnością, ale od pewnego czasu już nie występuje (to, co można zobaczyć w telewizji, to powtórki). Nie chce być zaszufladkowana do jednego rodzaju programów rozrywkowych - jak je nazywa - 'komercyjnych'. Należą do nich i te, w których się śpiewa, tańczy lub jeździ na łyżwach...

To nie talk show Moniki Richardson przywiódł ją swego czasu do Polski. Jej prawdziwą pasją i miłością jest teatr. Elisabeth Duda, chce występować na deskach scenicznych – zarówno we Francji, jak i w Polsce. Jest do tego świetnie przygotowana. Po dwóch latach studiowania w Paryżu stosunków międzynarodowych, rzuciła tam naukę i przyjechała do kraju nad Wisłą zgłębiać aktorstwo. Jest absolwentką łódzkiej filmówki, którą ukończyła celująco. Dobra to musi być szkoła, skoro przyjeżdżają do niej studiować na różnych jej wydziałach - reżyserskim, operatorskim, animacyjnym, fotograficznym - ludzie z całego świata. Elisabeth Duda była jedyną na roku zagraniczną studentką, która podjęła studia na wydziale aktorskim, mało tego – można śmiało powiedzieć, że niemalże prekursorką. Przed nią, swoich sił próbowała w tej dziedzinie jakaś Amerykanka, ale studiów nie ukończyła.

Inną pasją Elisabeth Dudy jest fotografika. Lubi robić zdjęcia i ładnie jej one wychodzą - jak twierdzą inni. Swoje prace artystyczne pokazywała na dwóch wystawach. Specjalizuje się w ‘superpozycji’. Trochę skomplikowany to termin, w każdym razie, wyjaśniając na skróty - technika ta polega na nałożeniu na siebie dwóch lub więcej zdjęć. 

Jest Francuzką z polskimi korzeniami - rodzice byli Polakami. Jej mama pochodzi ze Świebodzina, a rodzina ojca z okolic Makowa Podhalańskiego – tam do tej pory mieszka siostra prababci. Elisabeth Duda przyjechała do Polski po raz pierwszy ponad siedem lat temu. Nie ukrywa, że za dużo o Polsce wtedy nie wiedziała i niezbyt dobrze mówiła po polsku (aż trudno w to uwierzyć słysząc ją teraz). Szlifowała język i zgłębiała polską literaturę oraz sztukę filmową. Nad sztuką skupia się w dalszym ciągu i przede wszystkim, co nie przeszkadza jej jednak obserwować... polskich mężczyzn. Mają u niej duże notowania – są szarmanccy, pomysłowi, potrafią coś w tajemnicy zaplanować i czymś zaskoczyć, a przede wszystkim nie są zakochanymi w sobie – tak, jak Francuzi - narcyzami. Zdobędą się na komplement, zauważą u kobiety nową sukienkę, fryzurę czy też buty. Ci z małym wąsikiem a la Zorro mają nawet szansę zawładnąć sercem Elisabeth Dudy... Panowie, nie przegapcie takiej okazji! Gość Pawła jest stanu wolnego!

Wracając do rzeczy (jak mawiają żabojady: ‘do baranów’), czyli do smaków - tym razem pochodzących bezpośrednio z kuchni. Elisabeth Duda jest współautorką książki Europa w kuchni – napisała rozdział poświęcony francuskiej sztuce kulinarnej. Sama lubi gotować, jest miłośniczką dobrego jedzenia i zawsze dba o to, aby efektownie ono wyglądało i nie było jednocześnie zbyt skomplikowane – co się często zarzuca kuchni francuskiej. Swoimi pomysłami kulinarnymi lubi zaskakiwać zaproszonych na biesiadę przyjaciół i znajomych. Zawsze też pamięta o tym, aby jedzenie było celebrowane – rozpoczęte aperitifem, a potem smakowane w małych porcjach. Na tym właśnie ma polegać przyjemność, wynikająca z jedzenia.

Hmm... To by było na tyle. Merci, Elisabeth za przyjęcie zaproszenia Pawła do udziału w Gastrofazie. Au revoir. :)

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję