Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 08:44:55
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Smakosz kosmosu
GastrofazaDzisiejszym gościem Pawła w Gastrofazie był... doktor Rogowski z serialu M jak miłość i gwiazdor polsatowskiego śpiewanego show Jak oni śpiewają – obaj w jednym.

Ta podwójna postać, która objawiła się w studiu, to Robert Moskwa, aktor teatralny i filmowy, rocznik 1965. Zawodowo spełnia się w dalszym ciągu i uważa, że wiele może z siebie jeszcze dać. Sprawia wrażenie, że nie boi się nowych wyzwań i że konsekwentnie będzie realizował swoje plany zawodowe. Przez ponad dziesięć lat największą jego miłością był teatr, a dokładnie wrocławski Teatr K2, którego był założycielem i dyrektorem. Poświęcił i podporządkował mu wszystko, zatracając niemalże swój instynkt samozachowawczy. Ucierpiała na tym nawet rodzina. Z tej toksycznej miłości, jaką żywił do teatru, która zarówno pogrążała, jak i obfitowała w cudowne uniesienia, na razie wyrwał się, zawieszając jego działalność. Jako że wszystko w życiu może się zdarzyć, nie uważa wcale, że jest to rozstanie na zawsze.

To zupełnie inaczej, niż wydarzyło mu się w życiu prywatnym, gdzie jego związek małżeński rozpadł się trwale. W tej chwili Robert Moskwa jest... kawalerem z odzysku, wolnym człowiekiem. Mieszka sam, ale wokół siebie potrafi wszystko zrobić, doskonale dając sobie radę - bez stałej partnerki życiowej - z tymi wszystkimi prozaicznymi czynnościami domowymi, jak pranie, prasowanie, zakupy, sprzątanie. Nie oznacza to wcale, że ta wolność singla musi trwać wiecznie. Przyznał, że panie, które o nim śnią i marzą, mają szanse! Robert Moskwa jest otwarty na ludzi, nie ma uprzedzeń i urazów do przeszłości i nie zażegnuje się, że ‘nigdy więcej’. W tej chwili kobietą jego życia jest... jego kilkunastoletnia córka, mieszkająca we Wrocławiu. Od ośmiu lat, tj. od czasu rozwodu, widuje się z nią średnio raz w miesiącu. Nie jest to może dużo, ale problemem jest – jak to zwykle bywa - czas. Ojciec z córką nadrabiają wszystko, gdy się spotykają. Wydaje się, że mają ze sobą świetny kontakt, chociaż na co dzień dzielą ich setki kilometrów, a w takiej sytuacji ojciec nie ma zazwyczaj dużych możliwości oddziaływania na dorastającą córkę. Robert Moskwa nie ukrywa, że Paulina jest jego prawdziwą dumą.

W talk show o smakach życia mówi się m.in. o gotowaniu. Co na ten temat ma do powiedzenia bohater dzisiejszej Gastrofazy? Chyba lubi gotować – jak każdy facet, który - według niego - ma wrodzoną umiejętność mieszania w garach. Przede wszystkim ubóstwia przygotować ‘coś z niczego’. Uważa, że sztuka kulinarna ma w sobie element twórczości (wiadomo!) i on – jako artysta – to wyczuwa. Może poszczycić się tym, iż swojego czasu porad kulinarnych udzielała mu sama Magda Gessler. Była to krótka przygoda z carycą gastronomii warszawskiej – występowali wtedy wspólnie w jednym z programów o gotowaniu. Smaków potraw z zagranicy nie przywoził, bo w zasadzie nie podróżował. Ma co prawda na swoim koncie zaliczoną Australię, ale przebywając tam był tak pochłonięty pracą, że do kuchni nie przywiązywał zupełnie wagi. Coś jest wynaturzonego w pracoholikach... Robert Moskwa przyznał, że gmach Opery w Sydney – jednego z cudów świata - dokładnie zobaczył dopiero po półrocznym pobycie w tym mieście, mieszkając od niej w odległości zaledwie... 800 metrów.

Może o sobie powiedzieć, że jest aktorem, ‘piosenkarzem’ (o tym akurat nie lubi wspominać), piłkarzem (reprezentant artystów polskich w piłkę nożną), szachistą i karateką. Tę ostatnią dyscyplinę trenuje od kilkunastu lat, ma nawet brązowy pas. Spośród przyjemnych smaków życia wyróżnia zdecydowanie swoje zainteresowania astrofizyczne i smak... kosmosu. Bardzo chętnie odbyłby podróż w przestrzeń międzyplanetarną, ale nie ma akurat pod ręką dwudziestu milionów baksów. Pozostaje mu więc podglądanie gwiazd lunetą. To tylko kwestia czasu, kiedy ją kupi. No cóż, niech tak będzie.

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję