Na polankę w Kampinosie przybył dzisiaj wyjątkowy miłośnik obszarów leśnych, który puszczę po prostu kocha, szczególnie tę dziką i nieznaną.
Był nim Piotr Tymochowicz, znany doradca medialny, który na co dzień jest zazwyczaj kojarzony z polityką i kreowaniem wizerunku polityków (ponoć z każdego - mniejszym lub większym nakładem pracy - da się zrobić takowego). Dzisiaj jednak nie o polityce i kandydatach na polityków, a o muzyce, bez której życie nie miałoby sensu, rozmawiał z Tomkiem na pikniku w Puszczy Kampinoskiej.
Nie uważa się za speca od muzyki i nie czuje się wyedukowany muzycznie, chociaż nuty rozpoznaje i dla przyjemności gra od kilkunastu lat na pianinie - jakiś czas temu potrafił nawet zagrać ze słuchu prawie całą V Symfonię Ludwiga van Beethovena – jeden z najbardziej znanych utworów w kanonie muzyki klasycznej. Pianino jest zresztą obowiązkowym elementem wyposażenia - zarówno jego domu, jak i biura, bo po prostu lubi z tym obiektem obcować. Można powiedzieć, że zamiłowanie do muzyki wzbudził w nim... Marsz turecki Mozarta. Aczkolwiek utwór ten usłyszał przypadkowo, przechadzając się pod oknem pewnej pięknej, młodej pianistki in spe, to oczarował go od razu i to do tego stopnia, że postanowił nauczyć się go grać. I nauczył się... przy pomocy wspomnianej pianistki.
Bez muzyki nie wyobraża sobie życia, świat bez niej byłby beznadziejny. Jest w niej coś fascynującego, jakaś niesamowita magia i aura. Często pozwala zapomnieć o tym, o czym chce się zapomnieć, pozwala przetrwać – chociaż boli, przynosi radość, ale nieraz także bolesne wspomnienia. Muzyka bardzo silnie jest związana z jego życiem osobistym i prywatnym. Nie rozróżnia przy tym muzyki dobrej i złej, aczkolwiek drażni go ta, będąca czystym marketingiem.
Wykonawcy, jakich zaprezentował Piotr Tymochowicz podczas pikniku, śpiewają – jego zdaniem - wyłącznie sercem, a ich utwory nie mają nic wspólnego z komercją, nastawioną jedynie na osiągnięcie zysku. Tego wieczoru praktycznie było ich trzech – Sting, Chris de Burgh i Leonard Cohen. Zdecydowanie dominowali. Wybrzmiały m.in. Fragile, Russians, Lady in Red, Natasha Dance, Suzanne, Tower of Song, Hallelujah.