W dzisiejszy wieczór Vito i Jah Jah rozmawiali o sporcie i rekordach. Wszak sport zdrowiem jest, wie to chyba każdy z nas i nie ma co do tego wątpliwości. Rozpoczęło się od popularnej narodowej dyscypliny, czyli piłki nożnej i meczu Polska - Finlandia, który z całą pewnością nie należał do najciekawszych.
Niestety nie mamy zbyt dużych osiągnięć sportowych, w porównaniu do innych krajów, ale ku pociesze, jesteśmy w światowej czołówce pod względem chorób psychicznych, na które coraz częściej zapadają Polacy. Czy tym możemy się naprawdę pochwalić? Sukcesem rodaków można też nazwać wybudowanie 500-metrowego odcinka autostrady w ciągu 10 lat. No cóż, zdarza się nawet najlepszym.
Za to szczycić się można pamiętnym warszawskim polowaniem na tygrysa w 2002 roku, w czasie którego zginął weterynarz, czy słynnymi już fałszywymi 100-dolarówkami made in Poland.
Rekord również niesportowy: na Kieleckim osiedlu Słoneczne Wzgórze postanowiono zbudować parking. Jak powiedzieli, tak uczynili. Wszystko było pięknie ładnie, ale tylko do momentu otwarcia owych miejsc do parkowania. Otóż pracownicy budowy zostawili na samym środku asfaltowego parkingu dziurę, ponieważ robotnikom nie chciało się o niczym poinformować nieświadomej planowanej inwestycji mieszkanki osiedla, będącej właścicielką samochodu pozostawionego na pastwę maszyn budowlanych. Pani wybyła na urlop, "szpakonosy" zrobili parking i pognali na kolejny plac budowy, pani wróciła, odjechała i... na środku parkingu zieje dziura...
Za to pomysłowi Rosjanie postanowili nagrodzić wybranym sprzętem gospodarstwa domowego każdą kobietę, która urodzi dziecko. Blender za jedynaka, a pralka za bliźniaki? Kusząca propozycja, czyż nie?
Co się w polskiej szkole robi, żeby poprawić tężyznę dzieci? Odpowiedź jest banalna. Aby zwiększyć tężyznę dzieci ze wsi i miasteczek zorganizowano... konkurs plastyczny. Nagrodą za zwycięstwo było nowiutkie boisko szkolne. Wygrała szkoła w Tużnie koło Torunia. Chyba dzieciaki nie nacieszą się jednak długo zdobyczą. Dyrekcja szkoły postanowiła zamknąć nowo wybudowane boisko, bo... za duża odpowiedzialność... jeszcze ktoś rękę złamie i będzie afera.
Jah i Vito zmartwili się losem dzieci, których autobus szkolny nie zabiera, ponieważ mieszkają "za mało pod górkę" i jest to nie zgodne z przepisami prawa.
Informacja z Kielc przyprawiła naszych wspaniałych machino-spikerów o zawrót głowy. Otóż remont krytej pływalni w tym mieście kosztuje 10 mln złotych, a w Morawicach wybudowanie nowej pływalni 9,5 mln. zł. Choć te obiekty dzieli kilka kilometrów, nikt nie wie, czemu remont starego basenu jest droższy niż postawienie nowoczesnego obiektu od podstaw.
Sportowo-rekordowe wydanie Machiny zakończone zostało pozytywną informacją ze stolicy. Tam budowa drogi w ciągu 5 lat podrożała aż sześciokrotnie i ma kosztować dwa miliardy polskich złotych... To ci rekord, wprost na miarę ojczyzny łona.