 Strefa biało-czerwona – to nowy program Przemka Frankowskiego, jaki pojawił się w jesiennej ramówce AntyRadia. Ma on na celu promowanie polskiej muzyki rockowej – tej starszej i nowszej, w myśl zasady – „dobre, bo polskie”. Emitowany jest codziennie, od poniedziałku do piątku, w paśmie 18:00 - 20:00. W nim to właśnie zaistniał nowy konkurs dla słuchaczy, czyli Antylogia polskiego rocka. Podobny jest on odrobinę do wakacyjnego „kamienia milowego co mchem nie porasta”, a polega na zgadywaniu bardzo ważnych dla polskiego rocka utworów, po podpowiedziach rzucanych od czasu do czasu w eter przez Dżadżyka.
Pakiecik różnych pomocnych informacji, mających wskazać kto został dzisiejszym bohaterem Antylogii polskiego rocka zawierał słowa: Warsaw Beat, kielnia, flipper, jeden lider. Zgadł ten, kto odpowiedział, że chodzi o Tilt.
Tilt działał z przerwami w latach 1979-2003. Początkowo zespół kojarzony był ze sceną punkrockową i wykonywał utwory z anglojęzycznymi tekstami. Założycielem, liderem, wokalistą i gitarzystą zespołu był Tomek Lipiński - jedyny członek zespołu przez cały okres jego działalności. Nazwa zespołu pochodzi od napisu informującego o przerwaniu gry spowodowanego szarpaniem, popychaniem lub uderzaniem we flipper.
A ponadto był temat wiodący – dzisiaj była nim cenzura, a dokładnie cenzurowanie utworów puszczanych w AntyRadiu (i innych stacjach radiowych). Czy powinno się puszczać pieśni z wulgaryzmami? Czy wrażliwe miejsca powinno się „wypipowywać’ czy też puszczać utwory na żywioł, tak jak lecą, bez względu na porę dnia?
Cenzura polega na kontroli informacji przekazywanych przez media w postaci publikacji, programów radiowych, telewizyjnych, widowisk czy filmów, dokonywana przez specjalne organy państwowe lub kościelne, w celu ochrony norm prawnych, religijnych, moralnych. Jak myślicie, czy puszczać każde utwory w radiu? Czy je cenzurować? Słuchacze byli wyjątkowo zgodni w swoich opiniach. Nikt nie chce cenzury. Te czasy minęły. Mamy wolność słowa, a jeżeli się komuś się nie podoba, jeżeli tekst utworu rani czyjeś uczucia - może zawsze posłuchać czegoś innego. Każdy sam dokonuje wyboru, zgodnie ze swoimi odczuciami.
ANTYRADIO TO ABSOLUTNIE INNE RADIO TU KAŻDY MA PRAWO SIĘ WYPOWIEDZIEĆ. Jah Jah narzuca sobie autocenzurę, która polega na tym, że raczej nigdy nie puści w swoim paśmie utworów zespołu Feel. Ja bym nie nazwała tego cenzurą. Jah Jah zna się na muzyce i po prostu ma dobry gust :)
|