 Od reggae do rocka...
W pierwszej godzinie Jah Jah gościł Jarosława Hejenkowskiego, współautora Encyklopedii Polskiego Reggae i Ska.
Jest to kontynuacja opublikowanej w 2004 roku Encyklopedii Polskiego Reggae. Drugie wydanie, w twardej oprawie, wzbogacone jest o muzykę ska. Zajmuje prawie 600 stron, zawiera mnóstwo (około trzech tysięcy!) unikalnych zdjęć i innych ilustracji. W wydawnictwie znajdzie się ponad osiemset haseł dotyczących polskich zespołów, muzyków, festiwali, jak również wydarzeń, związanych z tym gatunkiem muzycznym. Encyklopedia stanowi najpoważniejsze kompendium wiedzy o polskim reggae i ska. Można powiedzieć, że jest niewątpliwie najważniejszym muzycznym wydawnictwem tego roku. Całość wydrukowana jest na dobrej jakości papierze i oprawiona w grubą, twardą okładkę, pokrytą matowym lakierem. Wybrane na niej elementy mają lakier świecący.
A teraz coś o autorach. Jest ich dwóch: Jarosław Hejenkowski – mieszkający w Inowrocławiu autor I wydania Encyklopedii Polskiego Reggae, redaktor naczelny magazynu Free Colours zajmującego się tą muzyką. Działa w sound systemie 3 Kolory Reggae. Od kilkunastu lat dziennikarz, początkowo radiowy, telewizyjny (TVN), obecnie prasowy (Express Bydgoski). Łukasz Jarosiński – pochodzący z Częstochowy wielbiciel muzyki ska. Działał wcześniej w sound systemach. Obecnie jest właścicielem sklepu z odzieżą dla fanów reggae i ska - Nuff Respect.
Warto zakupić tę pozycję.
Od godziny 19:00 Jah Jah gościł muzyków z zespołu BELIEVE. Believe to warszawski zespół grający rock progresywny. Wśród jego założycieli było trzech muzyków grupy Collage. Zespół powstał z inicjatywy gitarzysty Mirka Gila. Rockowe brzmienie Believe wzbogacone jest o dźwięk skrzypiec japońskiej skrzypaczki Satomi.
W Strefie zespół zagrał na ŻYWO utwór „ This is life”. Można było też posłuchać utworu Darkness z nowej płyty. A oto co mówią o swoim utworze sami muzycy: “Ten utwór to kwintesencja Believe, tworząc go daliśmy się ponieść wszelkim emocjom. To zdecydowanie jeden z najostrzejszych momentów nadchodzącej płyty. “Darkness” to dzieło naszej wyobraźni, to tak jakby zamknąć w pudełku burzę, ogarnąć najbardziej przerażające rzeczy i zacząć nad nimi panować. Zaczynasz się nią delektować i nasycać, nie chowasz się przed nią pod kołdrę. Taki jest ten utwór. To próba zebrania wszystkich skrajnych emocji, dlatego jest taki dynamiczny i stąd jego siła. Zawarte jest w nim to, co przeraża, ale zarazem fascynuje. Wyobraź sobie siebie jako człowieka, który nie musi już dłużej być aktorem. Możesz być reżyserem, który panuje nad strachem i się nim bawi. W warstwie muzycznej szczególną uwagę zwraca nietypowe użycie wiolonczeli, która podkreśla przewrotność tego utworu. Mocny riff Mirka Gila, emocjonalny wokal Karola Wróblewskiego, energiczny bas Przemka Zawadzkiego, precyzja Vlodiego a wszystko to okraszone przepięknym brzmieniem skrzypiec Satomi.”
Nic tylko słuchać…
|