Wczoraj Strefa Biało-Czerwona koncertowa, dzisiaj – bluesowa.
Już po raz czwarty dzień 16 września obchodzony jest w naszym pięknym kraju nadwiślańskim jako Polski Dzień Bluesa. Dlaczego tak, a nie inaczej? Dlaczego tego dnia, a nie innego? To nie przypadek oczywiście, że ten dzień został wybrany dla uhonorowania i przybliżenia (poprzez koncerty i imprezy) gatunku muzycznego, „wywodzącego się ze śpiewów Murzynów amerykańskich z południa USA, z pewnymi wpływami muzyki folk” – jak stanowi Wikipedia, który ma wielu zwolenników w Polsce i na świecie. To rocznica urodzin B.B. Kinga – ‘króla bluesa’. Tak przy okazji - dzisiaj kończy 84 lata!
Dżadżyk grał na piątkę z plusem same bluesowe kawałki. Była Martyna Jakubowicz na dobry początek, a potem usłyszeć można było chociażby Tadeusza Nalepę, Dżem, grupę Krzak oraz TSA. Zaśpiewały wspaniale panie: Magda Piskorczyk, Ela Mielczarek oraz Mira Kubasińska. Nie mogło oczywiście zabraknąć dzisiejszego dostojnego Jubilata - B.B. Kinga oraz ojca polskiego bluesa – Irka Dudka.