Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 09:10:08
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Strzyże tylko Bardzo Ważne Osoby
Gastrofaza

Mistrz grzebienia i nożyczek był dzisiejszym gościem Pawła w Gastrofazie. A dokładniej?
 
Dokładniej był nim Leszek Czajka, jeden z najbardziej znanych fryzjerów – stylistów w kraju, u którego strzygą się popularne gwiazdy i gwiazdeczki show-biznesu. Wydaje się to być zrozumiałe – w pewnych kręgach nie chodzi się do zwykłego, osiedlowego fryzjera. Należy czesać się wyłącznie u kogoś znanego, z nazwiskiem, kto ma wzięcie. Leszek Czajka ma. W wielomiesięcznych kolejkach do jego salonu czekają kornie piosenkarki, aktorki, osobowości telewizyjne i radiowe. Z ulicy na fotel w jednym z dwóch warszawskich atelier mistrza raczej trudno wskoczyć, chociaż on sam ostrzygłby i wystylizował każdą chętną, która miałaby życzenie oddać się w jego ręce... gdyby tylko mógł sobie na to pozwolić. W jego studiach istnieje rozbudowany system zapisów (kolejka właściwa, kolejka oczekujących na wizytę), w każdej z nich się czeka, a ruchem kierują jego współpracownicy.

Dzisiejszy gość Pawła pochodzi z Zakopanego, jest rodowitym góralem spod samiuśkich Tater (hej!). Tu skończył Technikum Hotelarskie i o mały figiel nie zostałby właścicielem malutkiego, własnego hoteliku o nazwie Pod gwiazdą, którą dawno wymyślił i wymarzył sobie, jako i sam hotelik. Gwiazdy inaczej zdecydowały o jego losie – zaczęło kręcić go strzyżenie i tworzenie fryzur. W tym kierunku poszedł. Pierwsza jego modelka była zadowolona z tego, co zrobił z jej włosami - chociaż to była totalna amatorszczyzna, po ulicy chodziła z odkrytą głową, bez nakrywania dzieła czapką.

Młody Leszek Czajka parę lat popracował w zawodzie w Zakopanem, a następnie przyjechał do stolicy i postanowił spróbować szczęścia w Warszawie. Tam dorobił się już statusu lokalnej gwiazdy i za taką uchodził - jak nieskromnie twierdzi, tu budował wszystko od początku, na zasadzie 'ziarnko do ziarnka'. Nie ukrywa, że nie było różowo na 'dzień dobry'. Doznał wielu rozczarowań, pojawiło się i zwątpienie. Gdyby nie honor i góralska duma, rzuciłby to wszystko i wrócił z powrotem do stolicy Tatr, ale wyjątkowo nie lubi być pokonanym przez przeciwności losu. Walka i ciężka praca, a także talent poparty odrobiną szczęścia doprowadziły go do tego, kim jest teraz.

Uważa się za człowieka spełnionego w życiu i w zawodzie, ustabilizowanego, bardzo szczęśliwego, który przeżywa piękne chwile w swoim małym światku, stworzonym przez siebie. Kocha to, co robi i swojemu zawodowi chciałby poświęcić się jak najdłużej. Ma w Warszawie dwa salony fryzjerskie (przy Nowogrodzkiej i przy Solcu), czesze do sesji zdjęciowych w kolorowych magazynach, jego nazwisko pojawia się przy największych projektach – jak chociażby Telekamery czy Festiwal w Sopocie, a także przy szeregu programów telewizyjnych. Najbardziej znani producenci chcą z nim pracować, jest na absolutnej fali. Coraz częściej w jego pracy zdarza mu się odmawiać (konkurs Miss Polonia), ale przecież nie rozerwie się, nie może być w paru miejscach jednocześnie. Punktem zwrotnym w jego karierze był Idol, za sprawą którego zdobył masową popularność, chociaż i wcześniej – dzięki marketingowi szeptanemu – był już uznany i czesał wielkich. Wielu głów nie dotykał, jest parę (w kraju i za granicą), którymi chciałby się zająć.

Jak żyje na co dzień szczęśliwy i spełniony człowiek? Dużo pracuje i cieszy się życiem. Jego radość podziela Toluś, rozpieszczony i zmanierowany kot, z którym Leszek Czajka mieszka, jadający jedynie gotowaną pierś kurczaka. Gdyby zasmakował w kwaśnicy z grulami albo w grochu z kapustą po góralsku, jego pan ugotowałby mu niechybnie jedno czy drugie, bo gotować i umie i lubi i relaksuje się przy tym zajęciu, nie ma jednak na to czasu. Kolejka głów do cięcia jest cały czas długa. Hej!

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie: KLIK.

Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję