Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 09:14:31
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Świat szmat to jego świat
GastrofazaPierwsze kreacje – bluzki z reform damskich - stworzył jeszcze jako dziecko. Nosiła je mama i jej koleżanki.

Dzisiejszy gość Pawła już od najmłodszych lat wiedział, że będzie tym, który tworzy wizerunek innych poprzez doradzanie im, co mają na siebie nałożyć, aby wyglądać efektownie i gustownie, jak się umalować i uczesać. Od małego miał pociąg do ciuchów, nic innego go nie fascynowało. Kto zacz? Tomasz Jacyków – stylista, dyktator i kreator mody, ale także scenograf – spektakli teatralnych (Miss HIV w teatrze Krystyny Jandy) oraz kilkunastu reklam telewizyjnych.

W świecie mody uznawany przez jednych za genialną osobowość, guru i wyrocznię – chociaż on sam nie chciałby być tak odbierany, przez innych za wątpliwej jakości estetę i raczej kiczowatego smakosza piękna. Jest bardzo ekstrawagancki – zarówno w ubiorze, jak i zachowaniu, wzbudza swoją osobą mnóstwo kontrowersji. Łańcuchy na szyi, kita futerkowa na głowie, buty z zielonego węża, maniera chodzenia bez niewymownych - to mały pikuś. On sam zresztą uważa, że wbrew pozorom, nosi klasyczne ubrania, tylko zestawia je dziwacznie. Na swój sposób jest trochę świrem, ale nic w tym dziwnego - ten artystyczny rodzaj tak ma.

Niewielu przechodzi obok niego obojętnie. Na jednych działa jak czerwona płachta na byka, mówią o nim dziwadło (ale to mu nie przeszkadza zupełnie), inni – jak chociażby Agnieszka Perepeczko – są nim zachwyceni i jawnie deklarują swoje uwielbienie dla niego samego i dla jego wyrafinowanego smaku. Tomasz Jacyków ocenia i krytykuje innych, o sobie... tylko mówi. W jednym i drugim przypadku jest szczery i otwarty, często złośliwy (ale nie w stosunku do siebie). Wali prosto z mostu, barwnym językiem – ‘dupa jak szafa gdańska, długie, grecko kolumniaste nogi, wcięcie w talii, wąziutka klatka – typowy Słowianin’... Bez znaczenia jest przy tym, kogo ten opis dotyczy. Jego – ‘Jacykówka’ - klata piersiowa jest dość wąska, ale udekorowana piercingiem, a poza tym, chociaż nie ma sylwetki Apolla, jest milutki w dotyku. Za jego radykalną ocenę lub postawę nikt nie chciał go jeszcze pobić, nikt oficjalnie nie czuje się obrażony, ale wiele osób – nie wiedzieć dlaczego - omija go szerokim łukiem.

Wśród licznych zajęć – bywa. Bywa i obserwuje. Teraz bawi to go mniej, nie zalicza wszystkich eventów, na których zbiera się śmietanka towarzyska. Dokonuje selekcji i wybiera tylko te znaczące imprezy. Zawsze uwielbiał otaczać się ludźmi, którzy stoją przynajmniej oczko wyżej od niego. Imprezy, na których potykałby się o ‘serialówki’ i ‘tanich krawaciarzy’ go nie kręcą. Obserwuje nie tylko showbiznes na salonach. Nie bez kozery mówią o nim ‘postrach ulicy’. Tutaj też działa, też jest aktywny w swoim krytycyzmie, tutaj też stara się edukować ludzi, jako że z zamiłowania jest obserwatorem tego, co się dzieje na ulicy. Nie pytany, nie wyraża swojej opinii, ale każdy może zapytać go o zdanie. Nie jest drogi – pieniądze stanowią w jego życiu wartość drugorzędną. Pierwszorzędna to ‘on i jego jestestwo’... należy przyznać jednak drogie. Dlatego właśnie dużo pracuje, gdyż inaczej nie byłoby go stać na samego siebie. Ma parę niespełnionych (jeszcze) kaprysów, jednym z nich jest szpilka do krawata z pięciokaratowym brylantem. Chętnie od Cartiera...

Naczelny stylista i skandalista (takim chcą go bardziej widzieć ludzie) czuje się spełniony i szczęśliwy. Jest wielkim smakoszem życia, czerpie z niego ile się da i kiedy się da. Żyje w stałym związku z kochaną i kochającą go osobą, w której znajduje wsparcie, miłość, fantastyczne rozmowy i fenomenalny seks. Jest blisko mamy, której jest potrzebny, a ona jemu (hmm... prawie czterdziestolatkowi), wypełnia swoją edukacyjną misję na salonach i na ulicy. Cóż więcej potrzebne jest mu do szczęścia?

Dzisiejszą Gastrofazę, jak i poprzednie wydania tej audycji, można odsłuchać na stronie www.gdziezjesc.info/gastrofaza.htm.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję