Pierwsze czerwcowe notowanie rockandrollowej listy przebojów już poza nami. Bardzo krótko i zwięźle jedno można o nim powiedzieć: nuda, panie…
Totalny zastój... Nie przyniosło większych zmian, chociaż tak po cichu każdy z głosujących spodziewał się ich - w końcu głosy na swoje ulubione utwory można było oddawać cały tydzień dłużej. Liczył na to, że tym razem coś drgnie w zestawieniu rockandrollowej listy przebojów AR, że pojawi się w nim więcej nowych utworów, które zastąpią ‘dyżurnych rezydentów’ zalegających na TurboLiście od ponad pół roku (sic!). Że te, które zaistniały na niej niedawno, będą pięły się w górę, a nie wypadały poza dwudziestkę po jednej turze. W tym notowaniu taki los spotkał Sinead O’Connor (Marcus Garvey) i Variete (Śnieg i Diament).
Wydaje się, że coś jest nie tak… Trudno wręcz bowiem uwierzyć w tak ogromną miłość i stałość uczuć fanów poszczególnych kapel do utworów, które już się osłuchały, bo… miały prawo się osłuchać po tylu miesiącach i znudzić do... (nie ma chyba potrzeby kończyć, każdy wie). Notowanie, w którym nic się nie dzieje, staje się nudne jak flaki z olejem. Hmm... Może należałoby coś zmienić w systemie głosowania? Na pierwszy rzut oka wydaje się on być sprawny, ale chyba nie do końca tak jest… A jeśli nie zmiany, to może powrót do starych, sprawdzonych zasad oddawania głosów na TT? Nie byłoby to takie głupie, jak wynika z dyskusji na AntyForum.
Wracając do dzisiejszego zestawienia. Poza wspomnianymi dwoma pożegnaniami się z listą, 166. Notowanie odnotowało dwie nowości (to oczywista oczywistość w sytuacji dwóch wypadów), pięć ‘bezetów’, sześć spadków oraz siedem awansów. Szczegóły na AntyForum oraz na stronie AR – www.antyradio.pl.
Pierwsza ‘trójca’ notowania to odrębna bajka. W tej dziedzinie też dawno skończyła się miłość, a zaczęły schody. Od czasu wprowadzenia elektronicznego głosowania nikomu nie udało się przewidzieć podium. Tym razem również pudło w typowaniu.