To nie było regularne notowanie Turbo Topu, bo to było... podsumowanie dobrodziejki zimy na antenie AntyRadia, która właśnie dzisiaj - kilkanaście minut po osiemnastej - poszła sobie precz, ustępując miejsca wiośnie.
Jeszcze w tygodniu, w którejś ze Stref Biało-Czerwonych, Jah Jah zapowiedział tajemniczo, że spotkanie z nim w najbliższą sobotę będzie wyglądać ‘trochę inaczej’. Nie ujawnił jednak szczegółów jak – w sensie z czym to się będzie jadło. Nie było wyjścia, trzeba było czekać do czasu rozpoczęcia audycji, a potem... skonfrontować się z nią. Parę minut po 14:00 wszystko było już jasne, a przede wszystkim to, że… rastaman nie kłamie. Można było przekonać się o tym na własne uszy. Było rzeczywiście inaczej, bo zamiast regularnego notowania rockandrollowej listy przebojów z liczbą 159 na początku, był przegląd wszystkich TurboList, emitowanych od początku do końca zimy.
Prawdę powiedziawszy nie mogło być inaczej, jako że Dżadżyka rzuciło do Paryża na ten weekend. W studiu obecny był jedynie duchem. Audycję przygotował przed wyjazdem, zapuszkował i o właściwej porze… poooszło w eter! Tym razem bez najmniejszej skuchy.
Co wynikło z przeglądu? Ano to, że zimą na Turbo Topie nieźle się działo. Z woli słuchających (czytaj: dzięki ich głosom) w poszczególnych zestawieniach zaistniały interesujące utwory – w tym dużo polskich. Dobrze to ro(c)kuje wiośnie. A za tydzień regularne – 159. Notowanie TurboListy. Przedtem, w Strefie B-C rozstrzygnięcie plebiscytu na Hit Zimy.