Można powiedzieć, że ostatnie, zimowe notowanie Turbo Topu niczym szczególnym nie charakteryzowało się, poza ogromną liczbą spadków – w porównaniu do liczby awansów, nowości czy ‘bezetów’. Było ich aż jedenaście, czyli dotknęły one mniej lub bardziej boleśnie ponad połowę utworów znajdujących się na rock’n’rollowej liście przebojów AntyRadia.
Trzymając się dalej statystyki, należy dla porządku odnotować pięć awansów, dwa BZ i dwie nowości, z których jedna – Wrong kapeli Depeche Mode spektakularnie weszła do notowania, zajmując w nim od razu wysokie 6. miejsce. Dwa utwory powiedziały notowaniu ‘do widzenia’ – Chinese Democracy (Guns N’Roses) oraz Jerry Was A Race Car Driver (Primus), nie znajdując uznania u słuchaczy, a niektóre dzielnie się ‘trzymią’ w dalszym ciągu - istniejąc na liście od dłuższego już czasu, chociaż z notowania na notowanie lekko spadają – ku żalowi ich sympatyków. Należy do nich (sweet) Lavinia grupy The Veils, Georgia On My Mind Vana Morrisona, Brotherhood of Man Izraela czy Natural Mystic duetu Alborosie & Ky-Mani Marley. Notowanie w szczegółach tak jak zawsze dostępne jest na AntyForum, czyli TU.
Totolotek... I tym razem nikomu nie udało się wpaść na to, które utwory znajdą się w pierwszej trójce notowania i tym samym zgarnąć fury nagród, do których Makak dorzucił szczodrze i spontanicznie ze swojego podręcznego magazynku komiksy. Cała pula fantów przechodzi oczywiście do następnego notowania. Może w końcu komuś się uda.
A co było w propozycjach? Ano, te utwory:
Portishead – Machine Gun Pudelsi – Polityka Kulturalna Metallica – The Four Horsemen The Script – The Man Who Can’t Be Moved House of Love – Shine On Shinedown – Second Chance Chris Cornell – You Know My Name Lenny Kravitz – Dig In The Teras - Refugees
Można na nie głosować, można także wysyłać własne propozycje. Skrzynka mailowa frank@antyradio.pl działa całodobowo. Na nią należy również przekazywać głosy na ‘pierwszą trójkę’ 112. Notowania TT20.
Należy odnotować jeszcze dwie rzeczy, jakie zaistniały w 111. Notowaniu TT. Po pierwsze, przyszły głosy na kapele biorące udział w Anty-Feście (nie ma potrzeby wymieniać ich nazw, chociaż Dżadżyk podał, która grupa wybiła się w tym względzie), co wydaje się być lekkim nieporozumieniem albo... objawem braku skromności i pokory. Bez wnikania, czy utwory tych kapel podobają się słuchaczom, czy też nie, czy wygrają konkurs albo w inny sposób znajdą uznanie AntyFanowskiej społeczności, wypadałoby najpierw jakoś zasłużyć się. I tyle na ten temat.
A po drugie, było małe rozdawnictwo, ale tylko dla słuchaczy aglomeracji śląskiej, bo tam - dokładnie w Rudzie Śląskiej - puszczany będzie w przyszłym tygodniu film Obywatel Milk. Dżadżyk przydzielił wejściówkę w zamian za prawidłową odpowiedź na prościutkie pytanie, dotyczące aktora grającego w nim główną rolę.