Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 09:57:24
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



Telefon do Donia, czyli bójta się chłopa – 29.01.08
KurrANTYPorządnie, bo od porządnych obywateli rozpoczęło się wtorkowe wydanie KurrANTÓW.

Co porządny obywatel mieć musi. Otóż musi mieć on zdrowe zęby. Gdy ich nie ma, to problem zaczyna mieć prokuratura, na przykład częstochowska. To właśnie do niej udała się pacjentka jednego z gabinetów dentystycznych, by złożyć doniesienie na swojego lekarza. Teraz prokuratura ma ciężki orzech do zgryzienia: czy podczas zabiegu dentystycznego doszło do stosunku seksualnego? Pacjentka upiera się, że widziała lekarza bez spodni, lekarz upiera się, że to wpływ środków znieczulających. Przemo zaczął się zastanawiać, czy przypadkiem ten dentysta swojej pacjentce fleka nie zakładał, na co Vito, że może bardziej wyjmował niż zakładał. Dyskusja skończyła się tym, że Vita rozbolały zęby, na co Przemo kazał mu iść do dentysty, żeby ten słynnego, częstochowskiego fleka mu założył.

Kolejne wejście chłopcy poświęcili strajkowi włoskiemu dolnośląskich dróżników, którzy wreszcie zaczęli pracować zgodnie i według regulaminu, co oznacza, że teraz do pracy będą przychodzić wyspani, trzeźwi i gotowi. Była to także okazja do przypomnienia w nieco uwspółcześnionej wersji kolejowego klasyka Juliana Tuwima: "Stoi na stacji moja dziewczyna, ciężka, tłusta i pot z niej spływa". Chłopcy zaczęli się również obawiać o to, czy strajk włoski dróżników nie spowoduje jeszcze większego opóźnienia pociągów, a przecież bardziej się już nie da. Było też o modzie kolejowej, czyli o tym jak polski dróżnik na polskich rogatkach wyglądać powinien. Przemo i Vito zaproponowali kolejowy pulower, który odświeżyć i wyprasować pomogła im pani Krysia.

Prawdziwym jednak hitem okazał się nowy, satelitarny telefon prezydenta, który ma go udobruchać po tym, jak go wysłano do Chorwacji, gdy za jego plecami Tusk na miejsce katastrofy już wyjeżdżał. Jeden z chłopców się rozmarzył i już widział miłościwie nam panującego Kaczyńskiego, jak na swoich długich, smukłych nogach podbiera do telefonu. Otóż, prezydent nigdzie podbiegać nie będzie, gdyż telefon w łapce zawsze trzymać będzie, tak na wszelki wypadek. Prowadzący poszli krok dalej i wykorzystując staropolską metodę - dwie puszki połączone sznurkiem, uruchomili sztywne łącze pomiędzy prezydentem a premierem.

Potem była kolejna odsłona z cyklu "Polak potrafi". Tym razem rzecz się działa w powiecie nowotomyskim, gdzie jadącego wężykiem traktorzystę zatrzymała miejscowa policja. O ile traktorzyście niczego nie brakowało, a nawet cierpiał na nadmiar alkoholu w ilości 3 (słownie: trzy) promile, to jego stalowemu rumakowi brakowało wszystkiego, z wyjątkiem silnika. I o ile podobne mu traktory można znaleźć dopiero na Podhalu, to rzecz wygląda lepiej w przypadku trunkowych. Niedawno do szpitala w Tarnobrzegu trafił "ranny" mężczyzna, u którego stwierdzono 6 pełnych promili alkoholu. Gdy lekarz zaczął snuć przed pacjentem wizje jego oczyszczonego już od wspomnianych promili organizmu, pacjent nie wytrzymał i o własnych siłach uciekł ze szpitala w piżamie. A że szkoda taki materiał genetyczny zmarnować, chłopcy zaproponowali, by naszych rodaków skanować i na eksport wysyłać. A o tym, jak to zrobić, w kąciku Mistrzowie Mowy Polskiej, radzili skośnoocy eksperci.

Było też słowo o rezerwach, a właściwie o braku naszych narodowych rezerw, więc drodzy Polacy, do sklepów, dalej cukier wykupywać, dalej panikę siać, bo jak nie, to wam się mroczki przed oczami pokażą. Problem z mroczkami mają ostatnio bracia Mroczkowie, których niejakie Rożki, napakowane zmutowanym amerykańskim żarciem i wiedzą, pragną zmieść z powierzchni ziemi. Jak donosi jedna z najbardziej opiniotwórczych gazet wśród posiadaczy ilorazu inteligencji poniżej 50, to właśnie bracia Rożkowie, a konkretnie Hubert i Robert Rożkiewiczowie, mieli zawojować Polskę, gdyby nie to, że pojechali zawojować Amerykę. Teraz zamierzają wziąć odwet.

Z pewnością nie będą mogli wykorzystać do tego polskiej armii, której sam minister MON nie może się doliczyć. Rozmnożyły mu się chłopaki i zamiast 133 tysięcy, które ma na stanie, doliczył się chłopina 146 tysięcy. Żeby kolejnej plamy nie dać, zamówił tenże minister 600 sztuk encyklopedii dla swojego resortu. Teraz on i jego sztab będą mieli wiedzę encyklopedyczną. Lepsza taka, niż żadna.

A na koniec szokująca wiadomość: już niedługo baby będą nie tylko w autobusach, ciężarówkach, ale także na przodku - z kilofami w rączkach! To efekt mającego wkrótce nastąpić równouprawnienia zawodowego mężczyzn i kobiet, dla których część zawodów była do tej pory zakazana. A ponieważ baba pod ziemią, przynosi pecha, to bójta się chłopy, czy to matek, żon, czy kochanek. Amen.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję