O tłustym czwartku przypominało nam dziś wszystko, stosy pączków, kolejki w cukierniach, nawet zmienione na tą słodką okoliczność logo Google.pl, zatem i w Antyradiu-Machinie temat ten nie mógł pozostać bez komentarza.
Dzień ten to nieodłączny element końca karnawału, toteż Jah Jah wyrecytował fragment z Kiermaszu wieśniackiego z początku XVII wieku: Mięsopusty, zapusty, Nie chcą państwo kapusty, Wolą sarny, jelenie I żubrowe pieczenie.
Mięsopusty, zapusty, Nie chcą panie kapusty, Pięknie za stołem siądą kuropatwy jeść będą.
A kuropatwy zjadłszy, Do taneczka powstawszy, Do tańca małmazują i tak sobie popijają.
Dało to okazję do popytania społeczeństwa, czy zna znaczenie takich słów, jak: omasta, okrasa, mięsopusty (ostatki), zapusty (karnawał). O ile z tymi dwoma pierwszymi lud sobie radził, to te staropolskie określenia są nam obce. Warto znać etymologię np. słowa "mięsopust", a wywodzi się ono od łacińsko-włoskiego "carnavale", czyli rozstania z mięsem. W Polsce tym mianem określano jednak ostatnie dni karnawału.
Tłuszcz w dzisiejszym programie wyciekał zewsząd, od różnego rodzaju słodkości, pączków, przez mięsa mniej lub bardziej tłuste, aż po sam czysty smalec, na który Ślązacy mówią "tuste". Panowie, Witold Odrobina i Przemysław 'Jah Jah' Frankowski oblizywali tłuste palce, zagryzali aminokwasami, a w skrzynce mailowej gotowało się od różnego rodzaju opinii na temat spożywania tłuszczów i mięs w ogóle.
Jak można było przypuszczać, pojawiły się opinie przeciwników mięs wszelakich, czyli wegetarian oraz przeciwników absolutnie wszystkiego co pochodzi od zwierząt, łącznie z jajkami i mlekiem, czyli wegan. Jak stwierdził Jah Jah, strasznie nerwowi są ci ludzie, wyczuleni na punkcie swojej diety i atakujący mięsożerców, oskarżając ich o zjadanie własnych braci. Zwolennicy diet roślinnych starają się udowodnić, że jest to właśnie najzdrowszy i najsmaczniejszy sposób odżywiania. Nie do końca im się to jednak udaje, podobno pewien znany amerykański kucharz, poproszony przez wegetarian o przepis na smaczne i zdrowe wegetariańskie danie odpowiedział: "należy dodać befsztyk". Także lekarze-dietetycy nie pozostawiają złudzeń, bez mięsa, to także bez ważnych dla organizmu aminokwasów, żelaza, witaminy B12. Wszystko to może powodować gorszą koncentrację, anemię, a nawet niższy niż przeciętna, poziom intelektualny. Nawet propozycja diety mlecznej została brutalnie odrzucona, dorosły człowiek po prostu nie trawi laktozy, czyli surowe mleko (płynne, nie kefiry, jogurty lub maślanki) przelatuje przez niego jak przez rurę, nie niosąc ze sobą żadnej wartości odżywczej!
Niestety, wcinanie mięsa na potęgę także nie jest kluczem do zdrowia, choć niektórzy słuchacze w mailach podawali przykłady doskonałych kondycji wśród mięsożerców. Wszyscy jednak wiedzą, że nadmiar tłuszczu szkodzi i dieta wysokotłuszczowa jest przyczyną miażdżycy, chorób serca, nadciśnienia tętniczego, no i przede wszystkim otyłości, z którą wiążą się owe przypadłości.
Być może receptą na to wszystko jest ruch, co zaproponował redaktorom Antyradia-Machiny jeden ze słuchaczy. Jednak oni stwierdzili, że po takiej porcji tłuszczów, jaką wchłonęli nic już im nie pomoże. Nawet Mirosław G. już ich nie uratuje.
|