Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Luty 09 2012 15:16:08
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



100. To już ‘stówa’!
Stół Z Powyłamywanymi NogamiWróble na dachu od rana ćwierkały, że nie będzie to zwykły dzień, że w AntyRadiu jakaś rocznica, że coś tam, coś tam... I miały rację ptaszyny. Ta sobota nie była bowiem jedną z wielu sobót w kalendarzu, oj nie. Przynajmniej dla ptysi malinowych wujcia Pawła (Lorocha) i oczywiście dla niego samego. Taki dzień zdarza się raz i nie mógł oczywiście minąć ot tak sobie, jak gdyby nigdy nic, niezauważony i nigdzie nieodnotowany. Oto bowiem Stół z powyłamywanymi nogami, pieszczotliwie i w skrócie nazywany Blatem lub Blacikiem, znany także wszem i wobec jako postmodernistyczne pasmo poszukiwaczy przygód (‘4 x P’), obchodził piękny, okrągły jubileusz. Jak ten czas leci! Trzask prask i ani żeśmy się obejrzeli, jak po raz setny wybrzmiał dzisiaj z anteny.

Wydaje się, że wszystko zaczęło się tak niedawno, a to już minął rok z malusim ogonkiem jego istnienia w AntyRadiowej rzeczywistości. Te kilkanaście miesięcy od września ubiegłego roku, kiedy został wyemitowany po raz pierwszy, zleciało jak z bicza trzasł, po prostu w mgnieniu oka. Może dlatego, że szczęśliwi i zadowoleni z życia czasu nie liczą, a innych niż radosnych biesiadników, zgromadzonych przy stole bez nóg w każdą sobotę i niedzielę, raczej trudno było uświadczyć w tym czasie. Coś wpędzało ich w ten stan euforii, a w niektórych przypadkach... Matko Przenajświętsza... nawet wręcz w stan zupełnego uzależnienia - bez względu na mogące powstać straty moralne i psychiczne typu rozgotowane kopytka lub przypalona kapusta, bądź też warczący z niezadowolenia współmałżonek. Coś trzymało naród w nałogu słuchania Lorochowych audycji i to bez chęci wyjścia z niego. Wszystko na to wskazuje, że onym ‘cosiem’ była możliwość usłyszenia relacji z najpyszniejszych miejsc całego świata, ciekawość życia, nowych smaków i przygód, a także chęć doznania nowych wrażeń. Nie da się ukryć, gwarantować to mogły wyłącznie sobotnio-niedzielne spotkania z Pawłem i jego gośćmi.

W jubileuszowym wydaniu Stołu z powyłamywanymi nogami też ich nie zabrakło. Na okoliczność ‘stówy’ Blatu do Antyradiowej ptaszarenki przyfrunęły dwie sikoreczki (ach ten Paweł!), w sensie dwie AntyFanki z krwi i kości, reprezentujące odpowiednio Katowice i Warszawę – Alina Foreiter oraz Hanna Sylwestrowicz, zwana gdzieniegdzie Agrafką. Według niecnych planów, zakładających coś w rodzaju symbolicznej integracji społeczności AntyFańskiej, mającej odbyć się na kawałku podłogi w studiu AR przy Żurawiej 8 w Warszawie, w gronie tym znaleźć się miał także smok lub smoczusia z grodu Kraka, ale - jak to nieraz w życiu bywa - siły wyższe wzięły przewagę nad chęcią szczerą i nie udało się tym razem krakowskim smokom opuścić smoczej jamy i przybyć do stolicy.

A co było w jubileuszowym ‘4 x P’ w szczegółach? Przede wszystkim gratulacje i życzenia z serca płynące - wszelkiej pomyślności, kabelków niezawodności, audycji tysiąca, pomysłów bez końca. Było oczywiście postmodernistyczne w charakterze blablanie o życiu i jego blaskach. Alina opowiadała o swoich pasjach i ukochanych zajęciach. Trochę ich ma. Okazuje się, że nie tylko lubi rzucać się z samolotu i lecieć w dół swobodnie przez czterdzieści parę sekund nim spadochron się otworzy. W takim samym stopniu kręcą ją motocykle. O kulinariach stosowanych, będących jej udziałem, nie ma co wspominać. Z tego była najbardziej znana do tej pory.

Paweł z kolei przyznał się bez potrzeby łamania go kołem, że od wielu lat... żyje w ‘trójkącie’ z przeuroczą Magdaleną i takim samym Stefanem, rasowymi ‘dachowcami’ w kolorze odpowiednio srebra i złota, które są mądre i śliczne jednocześnie. Zaistniał też awangardowy (przez przypadek, a właściwie wypadek przy pracy) wypiek o kontrowersyjnej nazwie ‘eunuch’, który nie zasłużyłby na takie miano, gdyby Agrafka nie zapomniała dodać do niego jajek. Pocieszające było to, że chociaż niekonwencjonalny i z roztargnienia nowatorski, ‘bezjajowiec’ okazał się być w gruncie rzeczy normalnym, pysznym plackiem śliwkowym na kruchym spodzie, który doskonale wchodził z kubkiem kawy z AntyRadiowego ekspresu...

Dzisiejszy odcinek jubileuszowego Blatu możliwy będzie wkrótce do ponownego odsłuchania – o TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
Kawałek Na Dziś
247. Notowanie Turbo Top (20)
Minerva
Musze To Powiedziec...
246. Notowanie Turbo Top (20)
Srebrne Usta
Ruszył Proces
Rival Sons
Kravat & Naughty Sunday, Klub Fon...
245. Notowanie Turbo Top (20)
Nagroda Dla Antydonosiciela Dnia?.
Louder Than Hell /29.01/ Wawa
Ready To Rock @ Indecks Każda Środa.
Makijaż & Offroad 22.01 /wawa/.
Kravat + Surowce Wtorne + Psychotic F...
Wanderer + Jutro Wieczorem + Overload.
Warsaw Powermetal Fest 4 - 21.01-.
Pin Up & Rockabilly Party 3! ...
244. Notowanie Turbo Top (20)
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję