Scenariusz serialu nie mówi, którego dnia to się wydarzyło, ale można śmiało założyć, że było to trzynastego, nieważne przy tym jaki to był miesiąc i dzień tygodnia... Trzynasty dzień w miesiącu zapowiada nieszczęście. To dzień, który może przynieść pecha. Takiego właśnie pecha mieli niejako mieszkańcy bloku przy ul. Alternatywy 4. Najpierw na weselu u Balcerków z sufitu zaczęła kapać woda, potem w gniazdkach elektrycznych zabrakło prądu. Furman wysłany przez Anioła z misją śledzenia Ewy... też miał pecha. Wracając w środku nocy do domu, urżnięty w sztok, natknął się na Bożenkę Lewicką, a ona bardzo nie lubiła, gdy jej Zenuś wracał w nocy - w dodatku nawalony jak stodoła. Pecha miał też towarzysz Winnicki. W przerwie meczu, oglądanego wspólnie z gośćmi weselnymi, telewizja nadała rozmowę z nim. Wymądrzał się w niej na temat kryzysu ekonomicznego, cięć budżetowych i konieczności wstrzymania produkcji mięsa na trzy lata. Okazało się, że sąsiadom chwilę przedtem mówił jedno, a w telewizji co innego... A Tekla Wagnerówna i Antoni Kierka, najstarsi mieszkańcy bloku... Coś zaiskrzyło między nimi, chcieli być razem, a tu Majewscy nie zgadzają się na ślub i wspólne zamieszkanie, proponując im życie na kocią łapę. Dla Tekli miał to być pierwszy ślub w życiu. I jak tu nie mówić o pechu...
Od wtorku ostatni premierowy odcinek 'Alternatyw 4' - 'Upadek'.
|