Posłuchaj Antyradia: Warszawa / Kraków / Katowice Zapraszamy na AntyForum. Maj 25 2012 10:49:52
Nawigacja
Strona Główna
www.antyradio.pl
Ramówka
AntyForum
AntyGaleria
Encyklopedia
Plikownia
Redakcja
AntyPropaganda

Archiwum
Materiały specjalne
AntyFani
Antyradio
Konkursy
Recenzje płyt
Przepisy kulinarne

Antena
Koncerty Antyradia
Pobudzenie
Ostry Dyżur
Kasprologia
Odjechani
Makak
Gastrofaza
AntyWeekend
Turbo Top
Reggau
Punky Reggae Party
Wieczorne Rozmowy
Rzeźnia
El Konkursso
Losowa fotografia
Panel redaktora
Nazwa Użytkownika

Hasło



U Lolka...
Stół Z Powyłamywanymi Nogami...na imprezie spotkali się dzisiaj sympatycy postmodernistycznego pasma poszukiwaczy przygód. Mowa oczywiście o pubie Lolek na warszawskich Polach Mokotowskich, przy Rokitnickiej 20, w którym przez dwa dni odbywała się muzyczno-kulinarna impreza MAMUT LIVE COOK 2008.

Co się kryje pod tą nazwą? Hmm... To inauguracja zupełnie nowego pomysłu i sposobu na to, jak w jesienny wieczór miło spędzić czas poza domem, łącząc przyjemność słuchania muzyki (w sensie koncertu na żywo) ze smakami, jakie może dać grill, a proponowanymi przez szefa kuchni Lolka. Niby nic nowego, bo przecież w pubie koncerty były organizowane już wcześniej, a grill czynny prawie przez cały rok na okrągło, ale nigdy przedtem występujący muzycy nie prezentowali publiczności swoich umiejętności...  kulinarnych i nie wywijali przed koncertem chochlą. A tak to było w ostatni wtorek i środę, podczas wspomnianej imprezy.

Oczywiście nie mogło zabraknąć na niej wszędobylskiego Pawła Lorocha, który z największą przyjemnością konfrontował swój wyprężony mikrofon ze śmietanką towarzyską Warszawy. Niektórzy powiedzieliby, że raczej (lub zaledwie) niskoprocentową, ale - co by (nieskromnie) nie mówić - jednakowoż śmietanką. Pokłosiem penetracji w Lolku, poczynionej przez niestrudzonego podróżnika AntyRadia, było dzisiejsze – absolutnie specjalne i absolutnie wyjątkowe – wydanie Stołu Z Powyłamywanymi Nogami, relacjonujące w najdrobniejszych szczegółach emocjonujące wydarzenia, zarejestrowane przez niego piekielnym urządzeniem w dniach 7 - 8 października.

Należy przyznać, nieco działo się... Przede wszystkim, było trochę zamieszania, ale nic dziwnego, skoro tyle osób... nomen omen... mieszało intensywnie w garach, chcąc pokazać wszem i wobec, że lubią, chcą i potrafią przygotować coś, co można uznać za szeroko rozumianą sztukę kulinarną – nawet, jeśli zdecydowanie lepiej czują się w innych rolach życiowych. Ta trochę kąśliwa uwaga odnosi się do wtorkowych gwiazdorów imprezy - Wojtka Waglewskiego i jego Voo Voo, którzy pod okiem szefa kuchni Lolka (Sławomira Kazy) i na oczach wszystkich gości pubu przygotowywali kurki w śmietanie. Walory smakowe ich dania oceniała publiczność, a także odrębnie i niezależnie od siebie... Paweł i niżej podpisana, tajna agentka AntyFanów – Agrafka. No cóż, szczerze należy przyznać, że o wiele lepiej wychodzi Voo Voo szarpanie drutów gitary, niż mieszanie w garach. Dali temu wyraz podczas koncertu, jaki zagrali po zmaganiach kulinarnych i po kolacji, zjedzonej w towarzystwie jednego z AntyFanów - Krystiana. On był bowiem tym szczęśliwcem, który wygrał konkurs na przekąskę pubową, zorganizowany przez Pawła w niedzielnym Blacie tydzień temu - co było równoznaczne z wygraniem zaproszenia na imprezę do pubu, a jak życie pokazało – i ze wspólną kolacją z samym Wojtkiem Waglewskim i pozostałymi z Voo Voo.

Drugiego dnia gwiazdą imprezy w Lolku był mistrz sztuki kulinarnej - Maciej Kuroń. Swój pobyt w pubie zaczął od ‘dokształtu’, czyli warsztatów kulinarnych, w ramach których przygotował – podobnie jak Voo Voo - danie z grzybami. Był nim zawijaniec autorskiego pomysłu (coś w podobie zraza), do którego podana została sałatka, określona później przez niektórych jej degustatorów jako buraczano-jabłkowa. Danie wielkiego Macieja Kuronia poddane zostało szczerej ocenie – tym razem ze strony Pawła i szefa kuchni Lolka. Prawdę powiedziawszy, nie rzuciło ono ich na kolana, chociaż obydwaj zgodnie stwierdzili, że zraz á la Kuroń był zjadliwy. Brakowało mu wyrazu i dlatego był po prostu tylko 'poprawny' i  nic więcej. Na pewno nie zasłużył na najwyższe noty.

Drugiego dnia były także inne atrakcje, jak chociażby konkurs kulinarny z udziałem gości pubu. Jego uczestnicy bili się o...patelnię. Zarówno bitwę, jak i ten niezbędny w kuchni sprzęt wygrała niejaka Krzysia, która najsmaczniej przygotowała danie według swojego  pomysłu – pstrąga. Ponadto, na deser tego dnia i na zwieńczenie dwudniowej biesiady w pubie w ogóle, swoje umiejętności muzyczne pokazał niejaki Gribojedow. Nie był to wyjątkowy miłośnik grzybów – jak można byłoby przypuszczać w pierwszej chwili, a kapela rodem z Torunia. Tam już znana, w Warszawie odkrywana.

Przez dwa dni pub zaspokajał słabości smakoszy i melomanów. Szczupłość miejsca nie pozwala na rozwodzenie się, o czym mówili do wyprężonego mikrofonu Pawła gwiazdy i spotkane przez niego na imprezie przypadkowe osoby. Zawsze można jednak odsłuchać audycję. Wystarczy kliknąć TU.
Sponsorzy
Facebook
Ostatnio na AntyForum
Tytuł Piosenki
22.06, Łazy - Jura Rock Festiwal 2012.
260. Notowanie Turbo Top (20)
Niezła Kaszana, Czyli Potrawa Ironicz...
6.06, Warszawa - Moving Mountains (in...
3.07, Warszawa - Rosetta (art Metal) ...
259. Notowanie Turbo Top (20)
30.05 Ił-62, Human Rights, Tupolev Di...
23.05 Grindcore Night - Noc Świniaka ...
27.05 Circle Waves + Show More Tits +...
17.05 Jucifer (us) + Thaw (pl) Warsza...
Kiedyś to było Antyradio...
Noc Nirvany Koncert + After 26.05.2012.
258. Notowanie Turbo Top (20)
Z Rzeczy Smutnych...
Przemek Frankowski - Radiowiec
14.05, Warszawa - The American Dollar...
257. Notowanie Turbo Top (20)
Gastrofaza 2.0.
Poznań, Koncert Blast Rites, Promo Gi...
Sonda
Antyradio...

Kocham

Lubię

Szanuję